Gol Tomasza Rydzaka spokojnie może być bramką sezonu w Polsce

II LIGA PIŁKARSKA. Skrzydłowy Kotwicy Kołobrzeg strzałem z pierwszej piłki z 30 m pokonał Marka Ufnala i zapewnił swojej drużynie pierwsze zwycięstwo w sezonie.
- Bramka Tomka naprawdę piękna - podkreślał Maciej Więcek, pomocnik Błękitnych. O postawie swojego zespołu wypowiadał się ze smutkiem: - W I połowie fajna gra, a później... ale nawet jak prowadzimy 3:1, to powinniśmy to dowieźć, tak by zrobił klasowy zespół. Ciężko to określić: czy to pech, czy coś innego. Próbujemy grać pięknie, a schodzimy smutni do szatni. Dziś możemy zazdrościć Kotwicy, szczególnie Tomkowi.

- W przerwie padły mocne słowa o naszej grze, bo faktycznie było słabo. Ale była wiara, że odrobimy te straty, i poszło. Pokazaliśmy, że mamy charakter i to, że trzeba się z nami liczyć w tej lidze - mówił zadowolony Tomasz Rydzak.

To Rydzak trafił kontaktowego gola na 2:3, a później zdobył zwycięskiego gola. I to jakiego. Publiczność złapała się za głowy, a sektor najzagorzalszych fanów wpadł w ekstazę. Co ciekawe - w bramkę wierzył Krzysztof Biegański.

- Proszę robić zdjęcia, bo zaraz padnie bramka - powiedział do fotoreportera GW Szczecin.

Dośrodkowanie z rzutu rożnego, piłkę próbowali wybić obrońcy, ale skończyło się tym, że spadała ona na 30. metrze. Podbiegł do niej Rydzak i uderzył na bramkę. Wpadło.

- Po piłkarsku powiem tak: Tomek może już umrzeć, bo ładniejszej bramki nie strzeli - żartował Wiesław Bańkosz, trener Kotwicy.

- Nie zamierzam. Chcę jeszcze kilka lat pograć w piłkę - zaznaczył Rydzak.

Czy takie strzały można wyćwiczyć?

- Można, mi na ostatnich treningach strzały z dystansu wychodziły i wiedziałem, że w meczu też muszę spróbować. Dobrze, że wpadło. Najważniejsze jest jednak nasze zwycięstwo, mam nadzieję, że będą się z nami liczyć, a nam pójdzie dużo lepiej niż dotychczas - odparł Tomasz Rydzak.

Piłkarz do seniorskiej piłki 'wchodził' w Pogoni Szczecin, ale tam ze skrzydła został wycofany na prawą obronę, a później dostał wolną rękę. Od paru sezonów gra w Kotwicy.

Zobacz bramki (gol Rydzaka po 4 minutach materiału)