US Open: Marcin Matkowski odpadł w 1/8 turnieju deblowego. W mikście gra dalej

Ale walczy jeszcze w rywalizacji mikstów ostatniego tegorocznego turnieju Wielkiego Szlema w tenisie ziemnym.
W walce deblistów szczecinianin wrócił do gry ze swoim stałym partnerem Mariuszem Fyrstenbergiem z Warszawy. Polacy dwa spotkania wygrali, pozostawiając po sobie dobre wrażenie. Na trzeciej przeszkodzie jednak się zatrzymali.

W niedzielny wieczór (polskiego czasu) walczyli z rozstawionymi z czwórką - Ivanem Dodigiem (Chorwacja) i Marcelem Melo (Brazylia). Przeciwników dobrze znali z zawodowych kortów. Do zwycięstwa nie potrzebowali jedynie mądrze dobranej taktyki i rozpracowania przeciwnika, ale również koncentracji, a tej zabrakło na początku pierwszego, a później drugiego seta. Rywale przełamywali serwis Matkowskiego i Fyrstenberga, a później utrzymywali taką małą przewagę.

Ostatecznie Dodig i Melo wygrali 6:4 i 6:4. Mimo to i tak był to jeden z lepszych tegorocznych występów polskiej pary, która w Nowym Jorku zarobiła (do podziału) ponad 32 tys. dolarów.

Matkowskiemu pozostaje walka w mikstach. Gra z Czeszką Kvetą Peschke i już dotarł do 1/4 finału. Czeszka od kilku sezonów jest partnerką szczecińskiego tenisisty podczas wielkoszlemowych zawodów w mikstach. Ich największy sukces to finał US Open 2012 r. Wtedy przegrali po dramatycznym meczu z Jekatariną Makarową (Rosja) i Bruno Soaresem (Brazylia) 7:6 (8), 1:6 i 10:12.