Mnóstwo startujących na mecie cieszyło się z nowych życiówek - zdecydowana większość tych szczęśliwców podkreślała, że trasa jest szybsza niż w poprzednich edycjach, stąd lepsze osiągnięcia.
Ale część biegaczy na trasę wybiegła ze stoperami z wbudowanym gps. Pomiar nakazywał wątpliwość. Trasa pętli (sportowcy biegli dwa razy po 10 kilometrów) miała być za krótka.
- Różnice są, bo od jednego kolegi słyszałem, że w sumie za krótka była o 400 m, od innego, że 700. Trochę wstyd - mówi pan Artur.
Już na mecie część osób dziwiło się pomiarowi gps. Jednym z nich był Piotr Dykiert. Dyrektor wydziału
sportu UM
Szczecin dobiegł w dobrej formie do mety biegu na 10 km, chwalił organizatorów i... zauważył, że własny pomiar pokazuje mu, że przebiegł 9800 m. - Mogło być tak, że gdzieś na trasie, w tłoku przebiegłem fragment trasy nie ulicą, a chodnikiem - próbował usprawiedliwiać różnicę.
Do organizatorów Półmaratonu zapytania o faktyczną długość trasy szybko zaczęły dochodzić. - Trasa miała wymagany atest - zaznaczył Jacek Kozłowski i opublikował na stronie biegu właściwą dokumentację. Później dodał oświadczenie:
"W związku z licznymi głosami zawodników na temat długości trasy 35. Szczecińskiego Półmaratonu Gryfa wyjaśniamy, że atest trasy Półmaratonu został wykonany w dniu 22.04.2014 przez atestora PZLA. Trasa została wytyczona zgodnie z atestem. Jako organizator dołożyliśmy wszelkich starań aby trasa biegu została najlepiej przygotowana dla biegaczy. Nie było intencją organizatora, aby wprowadzać kogoś w błąd. W dniu dzisiejszym zadzwoniłem do atestora, aby ponownie dokonał pomiaru trasy. Zaraz po zmierzeniu powiadomimy Was o jej wynikach. Wtedy będziemy mogli wyjaśnić tę sprawę.
Firma DomTel nie mierzyła tej trasy, a jej długość w wynikach podała na podstawie wskazań gps u zawodników. Za zaistniałą sytuację bardzo przepraszamy wszystkich zawodników biorących udział w biegu i deklarujemy szybkie wyjaśnienie sprawy."
Trasa ma być ponownie zmierzona - w tym tygodniu.