Sport.pl

Szczecin ma wrócić na siatkarską mapę Polski. Espadon celuje w awans do ekstraklasy

- Przyzwyczaiłem się już do tego, że stawiam sobie oraz drużynie, w której gram, spore wymagania, i dlatego cel jest jasny, z Espadonem Szczecin chcę dostać się do ekstraklasy - zapewnia Marcin Nowak. Doświadczony środkowy ma być jednym z liderów zespołu.
Gdyby skład drużyny został wzmocniony osobami, które będą zajmowały się sprawami organizacyjnymi klubu, o awans do PlusLigi kibice mogliby raczej być spokojni. Espadon, którego właścicielem jest Jakub Markiewicz, postawił bowiem na doświadczenie. Prezesem będzie Radosław Rybak, trenerem Przemysław Michalczyk, a spokój na siatce ma zapewnić Marcin Nowak. Wszyscy trzej zdobywali w swoich bogatych karierach mistrzostwa Polski.

O ile jednak Nowak w Szczecinie ma grać, to Rybak oraz Michalczyk na parkiecie na pewno się nie pojawią. Klub sprowadził za to innych zawodników, którzy mają pomóc zespołowi w osiągnięciu wyznaczonych celów. Do drużyny dołączyli już między innymi Maciej Kordysz, Mateusz Leszczawski, Łukasz Pietrzak i Janusz Gałązka. To jednak jeszcze nie koniec wzmocnień.

- Cały czas testujemy kilku nowych graczy - mówi na konferencji prasowej prezes Rybak. - Ostateczny skład Espadonu Szczecin zaprezentujemy w drugiej połowie września, w tygodniu poprzedzającym ligową inaugurację.

Wiadomo jednak, że zespół ma wzmocnić jeszcze jeden uznany siatkarz. Kto to będzie? Nazwisko jest na razie tajemnicą, ale ma to być solidny przyjmujący z ekstraklasowym doświadczeniem. - Rozmowy wciąż trwają i jesteśmy już bardzo blisko porozumienia. Nazwisko nowego gracza zdradzimy jednak dopiero, gdy ewentualny kontrakt zostanie już podpisany - dodaje Rybak.

Tego typu tajemnicy nie ma za to przy osobie obsadzającej stanowisko koordynatora w klubie. Odpowiedzialny za ten aspekt funkcjonowania Espadonu będzie Igor Prielożny - doświadczony słowacki trener, który w przeszłości prowadził między innymi Jastrzębski Węgiel (mistrzostwo Polski), BKS Aluprof Bielsko-Biała (wicemistrzostwo kraju), AoN hotVolleys Wiedeń (mistrzostwo oraz puchar Austrii) oraz męską reprezentację Niemiec.

Espadon, który przejął wszystkie aktywa i pasywa Morza Bałtyk, wystąpi w rozgrywkach I ligi jako zupełnie nowy klub. Plany ma jednak bardzo ambitne. - Celem jest oczywiście awans do ekstraklasy. Nasz zespół ma stanowić fajną mieszankę młodości oraz doświadczenia i wierzymy, że wszystko się powiedzie, a my w przyszłym sezonie zaczniemy już pukać do bram PlusLigi - mówi Michalczyk.

Podobne plany ma też Marcin Nowak - doświadczony środkowy, który ma być największą gwiazdą Espadonu Szczecin. - Cieszę się, że zaproszono mnie do tego projektu, ponieważ głęboko wierzę w jego powodzenie. Miasto bardzo nam pomaga i chce, żeby powstał tu ośrodek siatkarski z prawdziwego zdarzenia. Podoba mi się ta wizja, ponieważ podczas mojego pobytu w ASZ Politechnice Warszawa nie spotkałem się z takim zaangażowaniem ze strony rządzących. Przyzwyczaiłem się już do tego, że stawiam sobie oraz drużynie, w której gram, spore wymagania, i dlatego cel jest jasny, z Espadonem Szczecin chcę dostać się do ekstraklasy - mówi Nowak.

W związku z nową sytuacją w stolicy Pomorza Zachodniego dojdzie do kilku zmian. Sternicy Espadonu, we współpracy z kibicami, chcą stworzyć nowy fanklub drużyny, który przede wszystkim miałby dbać o doping podczas meczów (w tym sezonie już biletowanych) w hali SDS-u. Dotychczasowy prezes Morza, Jacek Burda, ma dalej współpracować z klubem i zająć się jego marketingiem.

Przed Espadonem ostatnie tygodnie przygotowań, ponieważ liga rusza już 27 września. - Podczas tego okresu będziemy dalej testować zawodników i ostatecznie dopinać skład. Zagramy też kilka sparingów - między innymi z Politechniką Warszawa, Krispolem Września oraz jedną z ekstraklasowych drużyn niemieckich - wylicza Michalczyk.

Pierwsze spotkanie o punkty Espadon rozegra na wyjeździe przeciwko zespołowi z Siedlec - srebrnemu medaliście I-ligowych rozgrywek z minionego sezonu.