Sport.pl

Trójka szczecinian wyleci na Gwadelupę. Bynajmniej nie na wycieczkę

16 października rozpoczną się tam mistrzostwa Europy w kolarstwie torowym. Na dwa lata przed igrzyskami będzie to ciekawa konfrontacja i pokaz sił.
O polskim kolarstwie było w tym roku bardzo głośno. Wymieńmy tylko te największe sukcesy: Michał Kwiatkowski sięgnął po tytuł mistrza świata w kategorii elite, a Rafał Majka został najlepszym góralem Tour de France. Czy szosowcy podkręcili trochę torowców? Ci w ostatnich sezonach nie odgrywali ważniejszej roli na arenie międzynarodowej (w konkurencjach olimpijskich). Czy tegoroczne ME to zmienią?

Mistrzostwa już za tydzień, Polacy wkrótce ruszą za ocean (po raz pierwszy ME odbędą się na innym kontynencie, Gwadelupa jest jednak zamorskim regionem Francji). W reprezentacji są Damian Zieliński, Kamil Kuczyński oraz Małgorzata Wojtyra. Wszyscy ze Szczecina.

Zieliński wystartuje w eliminacjach sprintu, pewnie też będzie jechał w sprincie drużynowym. Kuczyński (podobnie jak Zieliński reprezentuje Piasta) najprawdopodobniej weźmie udział w kerinie. Dla obu torowców to kolejna impreza międzynarodowa. Z ME wracali już z medalem, ale w MŚ i igrzyskach raczej zawodzili. Występ w najbliższych zawodach to dla nich szansa na dobry wynik, który zapewni lepsze finansowanie w roku przedolimpijskim, w którym rozpocznie się walka o olimpijskie przepustki.

Podobnie jest w przypadku Wojtyry (BoGo), która po nieudanych igrzyskach w Londynie mocniej postawiła na rywalizację na szosie. Z welodromami całkowicie nie zerwała, podobnie jak ze szczecińskim klubem. Wojtyra w pucharowych zawodach potrafiła być w czołówce wyścigu punktowego czy tzw. omnium.

W kadrze narodowej jest również Katarzyna Kirschenstein z BCM Nowatex Ziemia Darłowska.