Mistrzostwa świata karateków coraz bliżej. I coraz więcej kontrowersji [OPINIE]

PRZEGLĄD PRASY i KOMUNIKATÓW. Miasto Szczecin coraz mocniej promuje MŚ dzieci w karate, natomiast sami uczestnicy powątpiewają w rangę zawodów.
Mistrzostwa świata dzieci, kadetów i juniorów w karate WUKF rozpoczną się w najbliższy czwartek w Arenie Szczecin, gdzie rozłożonych zostanie 12 mat i młodzi sportowcy będą walczyć o kilkadziesiąt medali. Zawody sportowe potrwają do 19 października. Organizatorem jest szczeciński klub Bushikan oraz miasto. Przyjechać ma ok. dwóch tysięcy karateków, trenerów, działaczy. Gospodarze liczą również na tłumny przyjazd rodziców najmłodszych uczestników. Powiększy to wpływy z biletów czy hoteli.

Miasto coraz mocniej promuje zawody. Piątkowy komunikat rozesłany do mediów brzmi tak, jakby to była... impreza Areny Szczecin, ale w domyśle kreowana jest najważniejsza impreza w historii Szczecina: "Nowa, niezwykle funkcjonalna Hala Sportowo-Widowiskowa "Arena Szczecin" przy ul. Szafera w Szczecinie jest bez wątpienia areną na miarę XXI wieku. Obiekt ten z pewnością stworzy warunki do organizacji najlepszych Mistrzostw Świata w historii WUKF, a widzom zapewni niesamowity, pełen emocji spektakl Karate. Korzystając z atutów, jakie daje szczecińska hala, organizator jako pierwszy w historii Karate zastosuje najnowocześniejszy na świecie system software, testowany od wielu lat w Brazylii. Urywki światowego czempionatu będą pokazywane w TVP Sport, a dzięki internetowej transmisji na żywo mistrzostwa będzie można oglądać w każdym miejscu na świecie".

Zupełnie odmienne są spostrzeżenia działaczy z innej organizacji karate oraz działaczy z Gryfina. O mistrzostwach napisał tygodnik "7 Dni Gryfina": "Organizacja WUKF nie podlega żadnym oficjalnym sportowym strukturom w naszym kraju. Jak zatem może organizować mistrzostwa świata w dyscyplinie, która już ma swoją organizację? To ośmieszanie naszej dyscypliny i nadwerężanie jej prestiżu. Istotą sportu jest długie dochodzenie do perfekcji. Ile czasu trenuje 7- czy 8-latek? Kilka miesięcy? Potem nazywa się ich mistrzem świata. To śmieszne i niepoważne. WKF, czyli prawowita organizacja karate, nie akceptuje takich rozwiązań. Nie akceptuje również takich rozwiązań Federacja Sportu i Ministerstwo Sportu" - taki obraz skreślił Wacław Antoniak (wiceprezes WKF).

Tomasz Grąbczewski, trener karate z Gryfina: Do Szczecina wysyłamy swoją ekipę. Ale o żadnych mistrzostwach świata nie powinno się w tym przypadku mówić. To zwykłe robienie wody z mózgu przez organizatora imprezy. Federacja, która organizuje zawody, jest niszowa. Każdy stara się zdobyć splendor i uznanie, ale tego rodzaju propaganda nie jest chyba ku temu najlepszą drogą.

Słówko wyjaśnienia: w wielu sportach walki tworzą się różne federacje, które później uważają się za najważniejsze. Organizują swoje imprezy, różnie je nazywając. I dochodzi do sytuacji, że MŚ są już dla dzieci. Organizatorzy nigdy nie ukrywali, że zawody będą pod patronatem WUKF, a miasto nigdy nie precyzowało, że to dość nieoficjalny twór międzynarodowy. Dla miasta jest to głównie okazja do zarobku - ze względu na liczbę uczestników i gości, oraz promocji. Kwestia czysto sportowa ma drugorzędne znaczenie - co widać choćby w wyżej zacytowanym komunikacie.

Dodajmy, że wstęp na imprezę będzie kosztował 20 zł (bilet normalny) lub 12 zł (ulgowy) za jeden dzień. Jak ktoś chce wykupić karnet - to wyda 48 lub 28 zł.