Stawką środowego meczu jest największy sukces w pucharowej historii Błękitnych

PIŁKA NOŻNA. Stargardzianie w środę o godzinie 14 podejmą w 1/8 finału Pucharu Polski pierwszoligowy GKS Tychy. Transmisja w Polsacie Sport.
Drugoligowi Błękitni wyrównali już swoje największe osiągnięcie w tych rozgrywkach. W najlepszej szesnastce PP byli wcześniej w sezonie 1985/86. Wtedy odpadli po derbowym pojedynku z Pogonią Szczecin (1:2), mimo że to oni jako pierwsi objęli prowadzenie.

Teraz zadanie mają nieco łatwiejsze, przynajmniej w teorii. Na ich drodze do ćwierćfinału nie staje bowiem klub z ekstraklasy, ale pierwszoligowy GKS Tychy. A z drużynami z tej klasy rozgrywkowej Błękitni potrafią sobie radzić. We wcześniejszych rundach wyeliminowali już Pogoń Siedlce (3:1) i Chojniczankę Chojnice (1:0).

Tyszanie na zapleczu ekstraklasy plasują się w dolnej połówce tabeli. Najlepszym strzelcem zespołu jest 37-letni Maciej Kowalczyk, który w tym roku uzbierał już łącznie dziewięć trafień (7 w lidze i 2 w pucharze). Doświadczonych graczy w śląskim klubie jest zresztą więcej. Wystarczy wymienić nazwiska Mariusza Masternaka, Marcina Radzewicza, Mariusza Zganiacza i Marcina Wodeckiego.

O awansie do ćwierćfinału zdecyduje wynik jednego meczu. Błękitni grają co prawda o jedną klasę niżej od GKS, ale w tym sezonie spisują się wyśmienicie. W sobotę pokonali na wyjeździe Raków Częstochowa (2:1), przedłużając passę meczów bez porażki do ośmiu. Na własnym stadionie wygrali sześć z siedmiu dotychczasowych spotkań.

Problemem dla podopiecznych trenera Krzysztofa Kapuścińskiego może być napięty terminarz spotkań. W tym tygodniu stargardzianie co trzy dni grają mecze z wymagającymi rywalami. Dlatego w składzie Błękitnych można spodziewać się zmian. Zwłaszcza że szkoleniowiec gospodarzy będzie miał większe pole manewru, bo nie będzie musiał wystawiać obowiązkowych w drugiej lidze młodzieżowców.

W ćwierćfinale triumfator środowego meczu zmierzy się ze zwycięzcą spotkania Ostrovia Ostrów Wlkp. - Cracovia.