Piłka ręczna: Szósta z rzędu wygrana szczypiornistów Pogoni. Tylko remis pań

Panowie z Gaz-System Pogoni spokojnie poradzili sobie z Azotami Puławy (36:28). Piłkarkom Pogoni Baltica niewiele brakowało do wyjazdowego zwycięstwa w Jeleniej Górze 22:22.
Z konieczności mecz piłkarzy ręcznych rozegrany został w hali przy ulicy Twardowskiego, a nie w nowej Arenie Szczecin (odbywają się tam mistrzostwa świata młodzieży w karate). Puławianie nie chcieli zgodzić się na przełożenie spotkania, więc ośmiobramkowy wyrok dostali już w sobotę.

Wynik może być jednak trochę mylący. Dopiero w końcówce szczecinianie wyraźniej odskoczyli rywalom. Wcześniej Pogoń co prawda prowadziła, ale 2-3 bramki przewagi nie dawały im specjalnego komfortu. Zwłaszcza, że w dobrej formie znajdował się czeski skrzydłowy - Jan Sobol (8 trafień).

Szczecinianie mieli jednak więcej "strzelb". Po 9 bramek rzucili Wojciech Zydroń i Mateusz Zaremba, sześć dołożył Michal Bruna. Doświadczeni gracze poprowadzili gospodarzy do szóstego zwycięstwa z rzędu. Umocnili się tym samym na pozycji wicelidera, choć trzeba pamiętać o zaległym meczu Wisły Płock.

Gaz-System Pogoń Szczecin - Azoty Puławy 36:28 (16:13)

Pogoń: Kryński, Szczecina - Zydroń 9, Zaremba 9, Bruna 6, Walczak 4, Krupa 3, Jedziniak 3, Konitz 2, Gierak 0.



Szczypiornistki znów dokonały czegoś, co zapamiętają na długo. Niestety to nic pozytywnego. Piłkarki Pogoni Baltiki w ostatnich sezonach męczyły się z zespołem KPR, więc przed wyjazdem do Jeleniej Góry można było mieć pewne obawy, tym bardziej, że trener Adrian Struzik nadal nie może wpuścić na parkiet doświadczonych rozgrywających Lucyny Wilamowskiej i Małgorzaty Stasiak. Do ich absencji szkoleniowiec mógł się jednak przyzwyczaić.

Od początku uwidoczniła się przewaga PB - sięgała 2 bramek, w porywach do 3. Niewielka, ale pozwalała na spokojniejszą grę. Gdy na początku drugiej odsłony różnica powiększyła się, a w 49. minucie sięgała 5 bramek (22:17) wydawało się, że Pogoni nic złego się nie stanie. Ale przyjezdne zaczęły grać za ostro - wypadały z boiska z karami, a gospodynie zaczęły odrabiać straty.

Na trzy minuty przed końcem był już remis, a oba zespoły mogły jeszcze zdobyć zwycięską bramkę. Tak się nie stało. Remis nie ucieszył szczecinianek, nie w takich okolicznościach.

KPR Jelenia Góra - Pogoń Baltica Szczecin 22:22 (9:12)

Najwięcej bramek dla PB: Katarzyna Duran 6, Monika Stachowska 5, Agata Cebula 4.