Wielkie emocje w ligowym szlagierze. Chemik obronił piłkę meczową i wygrał w hicie

EKSTRAKLASA SIATKAREK. Policzanki zdołały odwrócić losy poniedziałkowej rywalizacji i mimo przegrania dwóch pierwszych setów zakończyły mecz z Atomem Trefl Sopot zwycięstwem.
Nie od dziś wiadomo było, że to właśnie drużyna z Trójmiasta będzie jednym z głównych rywali policzanek w walce o obronienie tytułu mistrzowskiego z poprzedniego sezonu. Chemik, wzmocniony już rozgrywającą Mają Ognjenović i środkową Stefaną Veljković, które zakończyły swój udział w mistrzostwach świata, przespał dwa premierowe sety, ale zdołał się w porę obudzić i nie pozwolił sobie na pierwszą porażkę w niedawno rozpoczętej kampanii ligowej 2014/2015.

Na samym początku mecz stał na bardzo wyrównanym poziomie. Obie drużyny na przemian zdobywały punkty, a jeśli którejś z nich udawało się nieco odskoczyć, to chwilę później na tablicy świetlnej znów pojawiał się remis. Decydujący o losach tej części spotkania cios gospodynie wyprowadziły w drugiej połowie seta. Od stanu 16:16 wygrały 3 kolejne piłki i tej przewagi już nie roztrwoniły. Popis dobrej gry w końcówce pozwolił im zwyciężyć 25:20.

Sukces z pierwszej partii nie tylko sprawił, że zawodniczki z Sopotu wyraźnie poczuły, że aktualny mistrz kraju jest tego dnia do ogrania, ale też pozwolił im na mocne wejście w drugą część gry i szybkie objęcie wysokiego prowadzenia (11:5). I choć przyjezdnym straty te udawało się momentami niwelować, to jednak drużyna Lorenza Micelliego w pełni kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń i bez najmniejszych problemów wygrała 25:17.

W trzecim secie zespół gości w końcu pokazał to, czego oczekiwali od niego kibice. Drużyna z Polic zdobyła 6 oczek z rzędu i w ciągu kilku minut wyszła ze stanu 6:9 i objęła prowadzenia 12:9. Spora w tym zasługa Sanji Malagurski, nominalnej przyjmującej, która na pozycji atakującej zastąpiła swoją rodaczkę Anę Bjelicę. Dużo lepsza gra przyjezdnych oraz błędy po stronie Atomu sprawiły, że chemiczanki bez trudu wygrały tę partię i dzięki wynikowi 25:20 złapały kontakt w meczu.

W czwartym secie kibice zgromadzeni w Ergo Arenie byli świadkami kilku niesamowitych zwrotów akcji. Atom dwukrotnie tracił wysokie prowadzenie (8:3 i 15:11), zmarnował piłkę meczową i ostatecznie przegrał 25:27. Ten wynik sprawił, że o zwycięstwie w całym spotkaniu musiał zadecydować tie-break. W tym siatkarki z Polic zdobyły 6 punktów z rzędu, co pozwoliło im zbudować bezpieczną przewagę. Piąty set zakończył się rezultatem 15:11 i to zawodniczki gości mogły cieszyć się z drugiego w tym sezonie zwycięstwa w ekstraklasie.

Szansę na kolejne ligowe punkty siatkarki Chemika będą miały za tydzień. W poniedziałek 27 października drużyna Giuseppe Cuccariniego podejmie w Arenie Szczecin Tauron Dąbrowa Górnicza - zespół, który wygrał wszystkie trzy dotychczasowe spotkania i z kompletem punktów znajduje się na samym szczycie tabeli.

Atom Trefl Sopot - Chemik Police 2:3

Sety: 25:20, 25:17, 20:25, 25:27, 11:15

Chemik: Bjelica, Glinka-Mogentale, Werblińska, Mróz, Ognjenović, Veljković oraz Zenik (libero), Jagieło, Malagurski, Gajgał-Anioł.