Koszmarne déja vu piłkarzy ręcznych Pogoni Szczecin

Powtarza się scenariusz z poprzedniego sezonu. Kontuzje znów są największą zmorą trenerów Gaz-System Pogoni. W sobotnim spotkaniu ze Stalą Mielec zabraknie trzech kluczowych graczy.
Lista zawodników niezdolnych do gry wydłużała się w ostatnich dniach w zastraszającym tempie. Najpierw zabiegowi czyszczenia kolana musiał poddać się Wojciech Zydroń. Później w meczu z MMTS Kwidzyn urazu doznał Mateusz Zaremba. A warto podkreślić, że ta dwójka łącznie rzuciła w tym sezonie aż 97 bramek. Na koniec fatum dosięgło bramkarza Lecha Kryńskiego, który złamał kość śródstopia. Prawdopodobnie żaden z wymienionych zawodników nie wybiegnie na parkiet do końca rundy.

- Myślałem, że limit pecha wyczerpaliśmy już w poprzednim sezonie - komentował trener Rafał Biały dla oficjalnego serwisu klubu. - Nie załamujemy się, walczymy dalej o kolejne punkty i zwycięstwa. Mamy kim zastąpić kontuzjowanych, swoją szansę na pewno dostaną Michał Statkiewicz, Dawid Krysiak i Mateusz Kowalski.

Przed szczecińską drużyną kluczowe spotkania z bezpośrednimi rywalami w walce o miejsce na podium ekstraklasy. W sobotę podejmą Stal, a później czekają ich spotkania z Górnikiem Zabrze (wyjazdowe) i Wisłą Płock (u siebie). Gdy w lutym podobna plaga kontuzji zdziesiątkowała zespół, Pogoń spadła w tabeli. Teraz sytuacja jest nieco lepsza, bo dzięki siedmiu zwycięstwom z rzędu szczecinianie wypracowali sobie pokaźny dorobek punktowy, który daje im w tej chwili pozycję wicelidera.

Początek meczu ze Stalą w sobotę o godzinie 15 w Arenie Szczecin.