W Polsce dużo trudniej niż w Lidze Mistrzyń. Wymęczone zwycięstwo Chemika [ZDJĘCIA]

SIATKÓWKA. Policzanki wygrały na wyjeździe z Budowlanymi Łódź 3:2, tracąc drugi punkt w tym sezonie rozgrywek ekstraklasy.
W środę w Lidze Mistrzyń Chemik we wspaniałym stylu rozbił 3:0 Rabitę Baku, trzecią drużynę Europy ubiegłorocznych rozgrywek. W sobotę pojechał do Łodzi na pojedynek z zespołem zajmującym 7. pozycję w Polsce. Zupełnie nieoczekiwanie napotkał spore problemy.

Usprawiedliwieniem dla przyjezdnych nie może być to, że trener Giuseppe Cuccarini dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie. Policzanki mają szeroką kadrę, a Katarzyna Mróz, Katarzyna Gajgał-Anioł i Sanja Malagurski to zawodniczki z dużym doświadczeniem na europejskich parkietach.

Zresztą wszystko wyglądało na początku dobrze. Po dwóch pierwszych, wyrównanych setach mistrzynie Polski prowadziły 2:0. Gospodynie wiatr w żagle dostały dopiero w trzeciej odsłonie. Wynik próbowały ratować wyciągnięte z kwadratu dla rezerwowych Małgorzata Glinka-Mogentale i Agnieszka Bednarek-Kasza. Ta i następna partia padły jednak łupem łodzianek prowadzonych przez rozgrywającą Magdalenę Śliwę, która uczestniczyła w sukcesach Chemika z lat 90.

W tie-breaku górą był już dużo bardziej doświadczony zespół gości. Policzanki wygrały pewnie do 19 i uratowały dwa punkty. MVP meczu została wybrana rozgrywająca Maja Ognjenović.

Chemik pozostanie na pozycji lidera ekstraklasy. Za tydzień podejmie Legionovię.

Budowlani Łódź - Chemik Police 2:3

Sety: 21:25, 23:25, 25:22, 25:19, 9:15

Chemik: Ognjenović, Werblińska, Mróz, Bjelica, Malagurski, Gajgał-Anioł oraz Zenik (libero) - Jagieło, Bednarek-Kasza, Glinka-Mogentale, Kowalińska.