AZS Koszalin wygrał w Toruniu. Zachwyty nad Woodsem, ale bohaterem był kto inny

EKSTRAKLASA KOSZYKARZY. Akademicy od trzeciej kwarty zaczęli gubić przewagę uzyskaną przed przerwą. Na 6 minut przed końcem doszli na 5 oczek.
Było ledwie 82:77 dla AZS i dużo czasu do końca. Piłkę wyprowadzał Dante Swanson, a pomocy udzielił mu Artur Mielczarek, stawiając zasłonę na bronionej połowie. Jeden z torunian jej nie zauważył, wpadł i padł na parkiet. Goście kontynuowali akcję - Swanson dograł do Mielczarka, a ten trafił trójkę.

Zagrożenie oddaliło się, a gdy Mielczarek po trzech minutach dorzucił kolejną trójkę, było jasne, że AZS odniesie kolejne zwycięstwo. I tak się stało.

31 punktów rzucił Qyntel Woods, ale w ostatnich minutach już nie był tak skuteczny. Wcześniej wykonał swoją robotę, a na finiszu wyręczyli go koledzy.

Dzięki wygranej AZS awansował na 1. miejsce w tabeli, ale tylko do spotkania Turowa Zgorzelec ze Startem Lublin (poniedziałek).

Polski Cukier Toruń - AZS Koszalin 89:96

Kwarty: 22:28;18:30;29:22;20:16

AZS: Woods 31, Szewczyk 16, Swanson 12, Mielczarek 12, Vrbanc 9, Stelmach 8, Sherman 6, Dąbrowski 2, Austin 0, Pacocha 0.