Sport.pl

Wilki mocniejsze od Startu i "urazowego prześladowcy"

EKSTRAKLASA KOSZYKARZY. W meczu dwóch zespołów z ogona tabeli elity i beniaminków rozgrywek lepsi szczecinianie.
Zbigniew Białek leczy kontuzje od lata, Hubert Mazur, Darrell Harris i Maciej Majcherek - od niedawna. Trener Krzysztof Koziorowicz nie ma jak sensownie przeprowadzić treningów, a do Lublina zabrał dziewięciu zawodników. Zagrało ośmiu, bo uraz kostki wykluczył z gry Mike'a Rosario - strzelbę nr 2 zespołu, a jak trzeba, to pierwszą opcję ataku w końcówkach spotkań.

Szkoleniowiec, mimo kadrowych kłopotów, musiał liczyć na mobilizację zespołu i ta nastąpiła. Dobrze, że Start to ekipa w zasięgu Wilków, bo inny (mocniejszy) przeciwnik mógłby wykorzystać trudny okres szczecińskiego zespołu. Ale Start również ma problemy, sportowy dołek i podobnie jak w Szczecinie przed sobotnim meczem myślał w kategoriach "jeśli nie z Wilkami, to z kim". Szczecinianie pozostawili ich z tym pytaniem.

Równo, solidnie grał pierwszy skład Wilków, choć Koziorowicz wstawił do niego Karola Nowackiego, z którego rzadko korzystał w tym sezonie. Nowacki nie przeszkadzał, ale i niewiele groził, więc Koziorowicz szybko posłał na parkiet Marcina Fliegera. Ten dał świetną zmianę. Został najskuteczniejszym zawodnikiem meczu - rzucając na bardzo dobrej skuteczności (3/5 za 2 i 3, 8/8 za 1). Wilki wygrały też walkę na deskach (Killian Larson i Witalij Kowalenko kończyli mecz z double-double, obaj zaliczyli po 10 zbiórek).

Przewagę goście budowali od drugiej kwarty. Jeszcze w trzeciej Start potrafił zmniejszać straty do 3-4 oczek, ale nokaut nastąpił od 31. minuty. Różnica wzrosła do 19 oczek (78:59) i było jasne, że szczecinianie wygrają.

Dzięki temu Wilki odniosły 4. wygraną w lidze, a jak za tydzień pokonają u siebie MKS Dąbrowę Górniczą (też beniaminek, też zespół w zasięgu), to zrealizują pierwszy noworoczny cel - dwa zwycięstwa przed końcem pierwszej rundy rozgrywek.

Wikana Start Lublin - King Wilki Morskie Szczecin 76:87

Kwarty: 25:26, 14:22, 17:16, 20:23

WM: Flieger 23, Releford 16, Kikowski 16, Larson 14, Kowalenko 10, Pytyś 6, Bojko 2, Nowacki 0.