Sport.pl

Giuseppe Cuccarini: Mecze z Dynamem to były najlepsze spotkania Chemika, ale...

Policzanki pokonały na własnym parkiecie triumfatorki z ostatniej edycji Ligi Mistrzyń siatkarek 3:1.
- Raz jeszcze przekonaliśmy się, jak ważny jest atut parkietu - podkreślał włoski szkoleniowiec Chemika. - Zespół ma lub nie ma za sobą długiej, często męczącej podróży. U siebie prezentuje się po prostu lepiej i dziś też to było widać.

Policzanki zaczęły świetnie grać od drugiego seta.

- Pierwszy był zły. W zasadzie nie musiałem w przerwie nic mówić, tylko pokazałem dziewczynom statystyki: sześć zepsutych zagrywek, 3 fatalne odbiory - mówił Giuseppe Cuccarini. - Sama gra była wyrównana, ale przy odbiorze wyglądaliśmy źle. I ja i dziewczyny wiedziały, że musimy zdecydowanie poprawić przyjęcie i serwis, by Dynamo nie wygrało z nami w trzech setach.

Mobilizacja była skuteczna. Chemiczanki dobrze serwowały (najlepiej Agnieszka Bednarek-Kasza), a na przyjęciu brylowała Mariola Zenik. Także gra w obronie była na wysokim poziomie, więc i Chemik z łatwością czytał pomysły m.in. Jekateriny Gamowej - wielkiej gwiazdy światowej siatkówki z Kazania. Ale wielki mecz rozegrała przede wszystkim Maja Ognjenović, która była skuteczna w kiwkach, przeciskaniu piłek na siatce oraz przy dogrywaniu na skrzydła.

- Nie tylko Maja była odważna. Odwagę miały wszystkie zawodniczki. Z takim zespołem jak Kazań dziewczyny musiały walczyć i grać na najwyższym poziomie - stwierdził trener Giuseppe Cuccarini. - Mecz w Kazaniu był podobny. Tam jednak w trzecim secie prowadziliśmy 23:21, ale przegraliśmy złym odbiorem i atakiem. U siebie nie wypuszczaliśmy przewag, a dobrą grę trzymaliśmy do końca. Mecze z Dynamem to były najlepsze spotkania Chemika w tym sezonie, ale... możemy grać jeszcze lepiej. Głęboko w to wierzę, bo wiem, jak dziewczyny pracują na treningach.

Sztab Dynama przysłał na konferencję prasową drugiego trenera Denisa Matswieju.

- Mecz gwiazd w obu zespołach i świetnej atmosfery w hali. Brawa dla organizatorów za oprawę meczu - mówił rosyjski szkoleniowiec. - Błędy były po obu stronach, ale my ich popełniliśmy więcej. Powinniśmy grać dużo lepiej, by tu wygrać. Chemik? Ma potencjał, by walczyć w Final Four. Ale przed nim i nami rywale znacznie trudniejsi w play-offach.

Po zakończeniu konferencji Włoch rzucił do przeciwnika: - Do zobaczenia w Final Four.