Sport.pl

Rosjanki szybko znalazły winnego porażki w Szczecinie

Chemik Police rozbił Dynamo Kazań 3:1 w hicie 4. kolejki rozgrywek Ligi Mistrzyń w siatkówce kobiet.
Policzanki zapewniły już sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek. A Rosjanki będą jeszcze musiały powalczyć. Przed rokiem to właśnie Dynamo sięgnęło po Puchar w rozgrywkach LM, więc obecna sytuacja jest pewną niespodzianką.

- Żeby w pełni wyrazić moją radość po dzisiejszym spotkaniu, musiałabym użyć kilku niecenzuralnych słów, a tego robić nie zamierzam! Byłyśmy dziś prawdziwym zespołem i nawet kiedy szło źle, zbierałyśmy się w sobie i walczyłyśmy o odrobienie strat. To było wielkie zwycięstwo całej drużyny - podkreślała przeszczęśliwa Anna Werblińska, kapitan Chemika.

Owacja na stojąco pięciu tysięcy kibiców w Azoty Arenie była jak najbardziej zasłużona. Świetną atmosferę podczas meczu podkreślali wszyscy.

- Atmosfera była po prostu niesamowita. Mam nadzieję, że taką frekwencję uda się utrzymać i na nasze kolejne mecze przyjdzie równie dużo osób - dodała Werblińska. Dodajmy, że sponsor Chemika wyposażył kibiców w nowe szaliki drużyny.

A Dynamo? Obecna na pomeczowej konferencji prasowej Maria Borodakowa (środkowa bloku) negatywnie zaskoczyła.

- Mam do powiedzenia tylko dwie rzeczy. Po pierwsze: gratulacje dla Chemika, któremu udało się dziś zwyciężyć. Po drugie: poziom sędziowania był po prostu katastrofalny - stwierdziła dwukrotna mistrzyni świata.

Werblińska nie dała się ponieść emocjom i zareagowała spokojnie: - Arbitrzy popełniali dziś błędy w obie strony, więc wydaje mi się, że tu było po równo.