Chemik z awansem do play-off, ale zrezygnował z organizacji turnieju finałowego

Po pokonaniu rosyjskiego giganta jest to jak najbardziej możliwe. Siatkarki Giuseppe Cuccariniego już zapewniły sobie awans do play-off Ligi Mistrzyń.
Zwycięstwo 3:1 z Dynamem Kazań ma wielkie znaczenie. Chemik Police jest już w fazie play-off, powoli urasta do jednego z faworytów tej edycji LM, a obecnie legitymuje się drugim wynikiem w rozgrywkach. Lepszym bilansem pochwalić się może jedynie tureckie Fenerbahce, które wygrało wszystkie cztery spotkania (choć z dużo słabszymi rywalami) i z bilansem setów 12:0 jest aktualnie najlepiej punktującą drużyną fazy grupowej.

Policzanki w dwóch ostatnich kolejkach będą walczyć o utrzymanie pierwszego miejsca w grupie. To zadanie wydaje się być dość łatwe. Już we wtorek do Azoty Areny przyjedzie Agel Prościejów (najsłabsza ekipa grupy, którą Chemik pokonał w Czechach 3:0), a wygrana 3:0 lub 3:1 powinna zagwarantować naszej drużynie awans z pierwszego miejsca. Kolejny sukces sportowy oraz promocyjny!

Do zobaczenia w Final Four

Kibice mogą być raczej spokojni o taki rozwój sytuacji. Forma zaprezentowana w środowym spotkaniu z Rosjankami nie uleci tak szybko, a wszyscy mają nadzieję, że to nie był szczyt możliwości zespołu. Chemik z Dynamem przespał pierwszy set, ale później tak się rozkręcił, że najlepsza klubowa drużyna świata ubiegłego roku w Szczecinie nie miała szans.

- To był wielki i pełen emocji mecz dwóch ekip, które mają w swoich składach gwiazdy światowego formatu - mówił po ostatnim gwizdku Denis Macwiejew, drugi trener Dynama. - Chemik ma wielki potencjał i jeśli utrzyma obecny poziom, to do końca będzie liczył się w walce o puchar. Przyczyn naszej porażki upatrywałbym w spadku koncentracji, kiepskiej dyspozycji serwisowej i atmosferze w hali. Kibice byli naprawdę niesamowici i ponieśli swoją drużynę do zwycięstwa. Wielkie brawa i gratulacje.

Bardzo zadowolony z wyniku był również Giuseppe Cuccarini, trener Chemika: - Oba mecze z Dynamem stały na niesamowitym poziomie. O końcowym rezultacie decydowały detale i tym razem, to my byliśmy nieco lepsi. Mam nadzieję, że ponownie zobaczymy się w Final Four.

Awans po walce

Jeśli dojdzie do ponownego spotkania tych ekip w turnieju finałowym, to na pewno nie odbędzie się ono w Szczecinie. Klub zrezygnował ze starań o organizację imprezy. Zasugerował to Cuccarini, choć Chemik miał dość mocne argumenty. Po pierwsze - polscy działacze siatkówki dobrze oceniani są za organizację dużych imprez (sporo takich odbywało się w naszym kraju - choćby ubiegłoroczny mundial siatkarzy), więc sternicy Chemika poradziliby sobie z dodatkowymi obowiązkami. Wymogi pewnie by spełniła Azoty Arena, a i kibice wypełniliby halę do ostatniego miejsca.

Aby móc aplikować o organizację Final Four, potrzebny byłby jeszcze wynik sportowy, czyli wyjście z grupy. Tylko te drużyny, którym uda się wywalczyć awans do play-off mają prawo składać wniosek o organizację turnieju finałowego. Jakie korzyści płyną z takiego ruchu? Przede wszystkim to, że gospodarz jest zwolniony z gry w kolejnych rundach (play-off 12 i play-off 6) oraz może liczyć na atut własnej hali i doping lokalnych kibiców podczas najważniejszych meczów sezonu.

- Władze klubu zapytały mnie, co sądzę o organizacji turnieju Final Four w Szczecinie i powiedziałem, że według mnie jest jeszcze za wcześnie - tłumaczy Giuseppe Cuccarini. - Chodzi mi o aspekt sportowy, nie o organizacyjny. Zależy nam na tym, żeby znaleźć się w najlepszej czwórce, ale chcemy to zrobić we właściwy sposób, czyli wyłącznie dzięki wynikom sportowym.

Za rok aplikują?

Decyzję w rozmowie z portalem szczecin.sport.pl skomentował także Radosław Anioł, menedżer klubu z Polic. - Były za i przeciw, ale jeśli chodzi o sprawy organizacyjne, to mogę śmiało stwierdzić, że byliśmy przygotowani na podjęcie się tego zadania. Jeśli, daj Boże, uda nam się awansować w tym sezonie do Final Four, to na pewno będzie to wspaniała okazja do tego, żeby zobaczyć, jak ta impreza wygląda od podszewki. To z całą pewnością bardzo by się nam przydało i pozwoliło jeszcze śmielej myśleć o ewentualnej organizacji przyszłorocznego turnieju.

Chemikowi pozostaje wywalczyć udział w turnieju Final Four na parkiecie. Na razie podopiecznym włoskiego szkoleniowca idzie bardzo dobrze. Po zakończeniu rozgrywek grupowych policzanki czekają dwa dwumecze. Z kim? Losowanie par rund play-off 12 i play-off 6 odbędzie się 29 stycznia w siedzibie Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej (CEV) w Luksemburgu.