Sport.pl

Nieudany debiut Mihailo Uvalina w Wilkach Morskich. Zaplanowany?

EKSTRAKLASA KOSZYKARZY. Nowy szkoleniowiec Wilków nie miał czasu na wprowadzenie w drużynie swojej filozofii gry, ale parę zmian w porównaniu z erą Krzysztofa Koziorowicza było.
W oczy rzucała się obrona szczecinian - Serb nakazał agresywne wyjście do przodu, by zminimalizować swobodę rozgrywających Śląska. Wrocławianie szybko się w tym połapali i większym problemem to dla nich nie było. Uvalin zaskoczył też wystawieniem młodego Radosława Bojko do pierwszej piątki. Bojko u Koziorowicza grał mało, w niedzielę dostał więcej minut, ale nie olśnił. A atak? Nadal brakowało myśli przewodniej, w dodatku ze Śląskiem szczecinianie grali jakby na 'zaciągniętym wstecznym'. Wszyscy byli ospali i gdy Uvalin prosił o czas, musiał krzykiem zachęcić grających do szybszego podbiegnięcia na naradę, a rezerwowych podrywać z krzesełek.

Uvalin pracuje w klubie od czwartku i od razu powiększył obciążenia treningowe. Jego zawodnicy byli więc zmęczeni, a gracze Śląska żartowali, że przez tydzień dostaną tak w kość, że nóg nie będą czuć. Ale efekty mają przyjść i później to szczecinianie mają uciekać rywalom.

To, że coś jest nie tak z energią w drużynie gospodarzy, najlepiej było widać po grze Trevora Releforda. Amerykanin nie miał iskry, by bawić się z rywalami, w dodatku spudłował wszystkie (5) rzutów z dystansu, co wcześniej było jego najgroźniejszą bronią. Największy zapał do walki przejawiał Killian Larson, który w środę dowiedział się, że może wracać do Stanów Zjednoczonych, ale Uvalin zatrzymał go na dwa tygodnie. Amerykanin zdobył 8 punktów, zebrał 7 piłek. Wypadł dużo lepiej niż Uros Nikolić, który doszedł 10 dni temu do zespołu.

King Wilki Morskie Szczecin - Śląsk Wrocław 68:86

Kwarty: 12:20, 16:21, 20:17, 20:28

WM: Kowalenko 14, Releford 14, Kikowski 13, Larson 8, Flieger 6, Nikolić 5, Pytyś 4, Bojko 4, Rosario 0,