Sport.pl

Błękitni Stargard mocniej sięgają po młodych piłkarzy Pogoni

II LIGA PIŁKARSKA. Oskar Fijałkowski od poniedziałku ma wrócić do zespołu Błękitnych.
Fijałkowski został wypożyczony do Stargardu pół roku temu. Wcześniej grał w rezerwach Pogoni, ale nie był blisko debiutu w ekstraklasie. Ogrywanie w II lidze miało mu pomóc, by skrócić dystans do elity. W Błękitnych grał dużo, dobrze i był ważnym ogniwem drużyny Krzysztofa Kapuścińskiego. Szkoleniowiec stawiał na Fijałkowskiego m.in. z tego względu, że jest młodzieżowcem, a kluby muszą wystawiać młodych do gry w II lidze.

W styczniu Fijałkowski wrócił do Pogoni na testy, uczestniczył w pierwszej części obozu w Pogorzelicy. W sparingach z Gwardią Koszalin (5:1) i Błękitnymi (1:2) nie zagrał. Trener Jan Kocian doszedł do wniosku, że wiosną Fijałkowski nie przebije się przez mocną konkurencję (m.in. Rafał Murawski, Mateusz Matras czy Maks Rogalski) w środku boiska.

- Oskar wraca do nas. Cieszę się, ale to nie oznacza, że będzie pewniakiem w składzie - zaznacza Kapuściński. - Mam nadzieję, że do naszego zespołu dołączy również Andrzej Kotłowski, który również jest młodzieżowcem. Ich rywalizacja o miejsce w składzie może być ciekawa, ale i może im posłużyć.

Kotłowski to również piłkarz związany z Pogonią. Jesienią grał w trzecioligowych rezerwach. Błękitni chcą też zatrzymać testowanego od soboty Kamila Zielińskiego (z Pogoni, jesienią we Flocie Świnoujście) i Radosława Wiśniewskiego (były portowiec, ostatnio Ina Goleniów).

Zespół ze Stargardu w tym tygodniu będzie trenował u siebie. W dobrych nastrojach po wygranym sparingu z Pogonią.

- Wygrać z Pogonią, która w dodatku grała w mocnym ustawieniu, to zawsze ma swoją wymowę - podsumowuje szkoleniowiec.

Za tydzień drużyna ma pojechać na zgrupowanie do Bornego Sulinowa.