Awans jest, ale o zwycięstwo w grupie Chemik będzie jeszcze musiał powalczyć [ZDJĘCIA]

Po przegranej z Agelem Prościejów policzanki straciły dwa punkty i wciąż nie mogą być pewne wygrania grupy w Lidze Mistrzyń. Wszystko rozstrzygnie się 28 stycznia w Baku.
Gdy kilka miesięcy temu okazało się, że Chemik będzie musiał rywalizować w grupie z Rabitą Baku i Dynamem Kazań (jednymi z najlepszych europejskich drużyn), wiele osób wątpiło w to, że drużynie Giuseppe Cuccariniego może udać się skończyć tę fazę rozgrywek nad którąś ze światowych potęg siatkówki.

Kolejne mecze udowadniały jednak, że ekipa z Pomorza Zachodniego jest znacznie silniejsza niż przypuszczano. W czterech dotychczasowych kolejkach policzanki straciły zaledwie dwa punkty (przegrana 2:3 na wyjeździe z Dynamem Kazań) i w spotkaniu z Agelem miały przypieczętować zwycięstwo w grupie A.

Mecz, na którym pojawiło się około 4 tysięcy widzów, rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami lokalnych fanów, czyli od dominacji gospodyń. Chemik szybko zbudował wysoką przewagę (15:6) i bez najmniejszych problemów zamknął pierwszy set z wynikiem 25:11.

Druga odsłona zaczęła się podobnie, lecz przy stanie 4:1 dla Chemika coś się zacięło. Policzanki zaczęły mieć problemy w przyjęciu zagrywki oraz w kończeniu ataków (w tym czasie bardzo słabo prezentowała się przede wszystkim doświadczona Małgorzata Glinka-Mogentale) i niespodziewanie zrobiło się 13:7 na korzyść Czeszek. Strat nie udało się odrobić i niespodzianka stała się faktem. Agel wygrał tę partię (25:20) i wyrównał stan rywalizacji.

Najciekawszym zdarzeniem na początku trzeciej części meczu okazał się przeciekający dach Azoty Areny. Pogoda nad Szczecinem się popsuła, zaczęło padać i mała kałuża znalazła się także na parkiecie Ligi Mistrzyń. Kryzys szybko zażegnano, mokrą plamę usunięto i zawodniczki mogły wrócić do gry. Po wznowieniu spotkania górą znów był Chemik. Policzanki błyskawicznie objęły prowadzenie (9:4) i do końca kontrolowały wydarzenia na boisku (25:17).

Czwarty set nie zapewnił jednak gospodyniom zwycięstwa. W ataku królowała Kubanka Liannes Castaneda Simon, która siała spustoszenie w defensywie Chemika i poprowadziła zespół Agelu do wygranej w tej partii. W tie-breaku też lepiej prezentowały się Czeszki i to one cieszyły się z wygranej.

W następną środę Chemik zakończy grupowe zmagania w LM meczem z Rabitą w Baku. Azerki (z Katarzyną Skowrońską w składzie) przegrały w Szczecinie 0:3.

Chemik Police - Agel Prościejów 2:3

Sety: 25:11, 20:25, 25:17, 22:25, 12:15

Chemik: Ognjenović, Werblińska, Veljković, Bjelica, Glinka-Mogentale, Bednarek-Kasza oraz Zenik (libero), Jagieło, Rabka.

Agel: Kossanjowa, Karg, Weiss, Borovinsek, Simon, Markevich oraz Kovarova (libero), Gambova, Soares.