Kominek wentylacyjny sprawcą przerwania meczu Chemika w Lidze Mistrzyń

Kilkugodzinne oględziny dachu Azoty Areny pozwoliły fachowcom odkryć przyczynę zalania parkietu podczas wtorkowego meczu z Agelem Prościejów.
Chemik przegrał ten mecz 2:3, ale jeden wywalczony punkt zagwarantował mu awans do kolejnej rundy. Po meczu więcej się jednak mówiło o przeciekającym dachu hali niż o poziomie spotkania siatkarek.

Przy stanie 1:1 w setach i 2:1 dla Chemika w trzeciej odsłonie sędzia liniowy wskazał na mokrą plamę około trzech metrów za końcową linią boiska. Interwencja służb pomocniczych skończyła się na wycieraniu kałuży, a następnie rozłożeniu tam szmat. Woda nie przestawała kapać, ale mecz dokończono.

- Kłopoty ze szczelnością dachu w tym miejscu pojawiły się już wcześniej. Nie były aż tak duże, ale zwracaliśmy się do wykonawcy hali w tej sprawie. Do tej pory zachowywał się dość opieszale. Obiekt jest objęty gwarancją i nam nie wolno systemem chałupniczym niczego naprawiać. Musi to zrobić wykonawca - tłumaczył podczas pomeczowej konferencji prasowej Norbert Rokita, dyrektor Azoty Arena.

W środę rano rozpoczęło się szukanie przyczyn.

- Nie sądzę, by winna była konstrukcja dachu, bo przecież przez Szczecin przechodziły niedawno potężne ulewy i dach nie przeciekał - zaznaczył Waldemar Gill, szef MOSRiR-u, który prowadził inwestycję (Arena kosztowała ok. 190 mln zł). - Co mogło się więc stać? Podejrzewam, że może jedna z tzw. klap kominowych, która była we wtorek otwarta na kilka godzin, nie została odpowiednio zamknięta. Uszczelka mogła się źle ułożyć, zrobiła się dziura i woda wpadła do hali. Klapy zamykane są automatycznie i taki problem mógł powstać. Podczas ubiegłotygodniowej wichury z dachu Areny spadł jeden z kominków wentylacyjnych. Szybko został zainstalowany nowy, ale może czegoś tam nie dopatrzono? Na razie gdybam. Sprawdzamy. Jak ustalimy przyczynę - natychmiast rozwiążemy problem.

Po paru godzinach ustalono, że winę ponosi wyrwany przez wichurę kominek wentylacyjny. Fachowcy z Erbudu (budował halę) mają do soboty naprawić usterkę. Koszty - zgodnie z umową gwarancyjną - pokrywa firma.

Bez przeszkód ma być rozegrany w sobotę mecz futsalu pomiędzy Pogonią 04 Szczecin a AZS Katowice.