Giuseppe Cuccarini z Chemika: Z Rabitą powalczymy o zwycięstwo w grupie

Policzanki nie grały najgorzej, ale z Agelem Prościejów ostatecznie przegrały 2:3. Winą za tę porażkę można obarczyć jednak nie tylko bardzo dobrą dyspozycję Czeszek, ale też i zmęczenie, które od kilku tygodni narasta w szeregach Chemika.
- Jesteśmy zmęczone. Dwa ostatnie mecze nieźle dały nam się we znaki. Ale obiecuję, że na rywalizację z Agelem będziemy gotowe, bo czeka nas kolejne trudne spotkanie - mówiła przed kilkoma dniami Stefana Veljković, serbska środkowa drużyny z Polic. 

Jak się później okazało, pary starczyło tylko na trzy sety. W czwartej i piątej partii podopieczne Cuccariniego odstawały, nie radziły sobie z atakami przeciwniczek, a same często biły po autach. - W ciągu ostatnich 16 dni rozegraliśmy pięć bardzo długich i wyczerpujących meczów - tłumaczył po porażce z Agelem włoski szkoleniowiec policzanek. - Ostatni prawdziwie spokojny trening, kiedy nie musieliśmy przygotowywać się wyłącznie pod kątem nadchodzącego meczu, miał miejsce 7 stycznia, więc trochę czasu już minęło.

Przeciążenie ostatnimi tygodniami widać było między innymi po Mai Ognjenović. Serbska rozgrywająca Chemika miała we wtorek problemy zdrowotne i w pewnym momencie trener zdecydował się zdjąć ją z boiska. - Dobrze znam Maję oraz jej kłopoty z plecami. Podjąłem decyzję o ściągnięciu jej z placu gry, ponieważ chciałem, żeby odpoczęła i skonsultowała się z naszymi fizjoterapeutami. Nie ryzykowałbym jej zdrowia i dlatego do gry mogła wrócić dopiero, gdy uzyskała od nich zielone światło - tłumaczył Cuccarini. - Nie da się ukryć, że podczas jej nieobecności nasza gra nieco się posypała. Swoje żniwo zebrał też zapewne pierwszy, może zbyt łatwo wygrany set, w którym wychodziło nam dosłownie wszystko. Ogólnie uważam, że gra, zwłaszcza ta w końcówce, była bardzo wyrównana i zawodniczki gości okazały się po prostu minimalnie lepsze, za co należą im się gratulacje i słowa uznania. Sprawiły nam sporo problemów zagrywką, a my nie potrafiliśmy im odpowiedzieć we właściwy sposób.

Pomimo przegranej z Agelem Chemik dalej przewodzi w tabeli grupy A. O utrzymanie miejsca na szczycie wcale nie musi być jednak łatwo. W ostatniej kolejce tej fazy rozgrywek (28 stycznia) policzanki polecą do Baku na mecz z Rabitą. - W spotkaniu z Prościejowem zdobyliśmy punkt, a to sprawia, że w dalszym ciągu prowadzimy w naszej grupie. Cieszę się, że ten rezultat zagwarantował nam miejsce w play-offach, i mogę obiecać, że w ostatnim spotkaniu grupowym postaramy się uzyskać taki wynik, który pozwoli nam zakończyć tę fazę na pierwszym miejscu - zakończył Cuccarini.