Marcin Matkowski już poza turniejem deblowym Australian Open

Pięć gemów ugrał duet szczecińsko-szwedzki w drugiej rundzie wielkoszlemowej imprezy w Melbourne.
To nie był dzień dla polskich tenisistów w AO. Zwycięstwo odniosła jedynie Agnieszka Radwańska, a panowie hurtem pożegnali się z zawodami. Odpadli Jerzy Janowicz (w singlu), Łukasz Kubot (w deblu, grał razem z Jeremym Chardym z Francji i przegrał z mało znanymi Australijczykami) oraz właśnie Matkowski.

Szczeciński tenisista duet stworzył z ubiegłorocznym triumfatorem debla - Robertem Lindstedtem (Szwecja, przed rokiem grał z Kubotem). W pierwszej rundzie spokojna wygrana, więc było sporo optymizmu przed spotkaniem z Jonathanem Erlichem (Izrael) i Treatem Hueyem (Filipiny). Erlich to również świetny deblista - np. w Melbourne wygrał w 2008 r. Nasz duet nie odnalazł się na parkiecie, a po krótkim meczu wygrali rywale 6:3 i 6:2.

Matkowskiemu pozostanie jeszcze rywalizacja w mikstach. Ponownie będzie walczył razem z Czeszką Kvetą Peschke.