Chemik Police trochę wypoczął, więc w Muszynie znów pokazał moc

EKSTRAKLASA SIATKAREK. Sensacją pachniało jedynie na początku pierwszego seta, a w sumie policzanki zdeklasowały wiceliderki tabeli.
W ostatnim tygodniu policki dream team zaskakiwał. W Azoty Arenie męczył się z Aluprofem Bielsko-Biała. I choć wygrał 3:2, to pozwolił Muszyniance na doścignięcie w ligowej tabeli. Za to we wtorek Chemik przegrał w Lidze Mistrzyń z Agelem Prościejów 2:3. Słabszy okres tłumaczono zmęczeniem. Zespół do Muszyny więc poleciał, miał luźniejsze treningi, a w niedzielę rozbił przeciwniczki 3:0.

Początek pierwszego seta dla Muszynianki, ale od stanu 10:10 uwidoczniła się lekka przewaga Chemika. Nawet przy prowadzeniu mistrzyń 19:17 można było mieć nadzieję na emocjonującą końcówkę. Tyle że przyjezdne zdobyły 6 punktów z rzędu i wygrały pierwszego seta.

Druga partia jeszcze lepsza. 16:10 dla Chemika przy drugiej przerwie technicznej, ale spacerku na finiszu nie było. Muszynianki doszły na punkt, ale po ataku Anny Werblińskiej Chemik wygrał i tę odsłonę. Podłamane gospodynie już nie nawiązały walki w ostatniej odsłonie i zanotowały pierwszą porażkę u siebie.

Polski Cukier Muszynianka Muszyna - Chemik Police 0:3

Sety: 17:25, 21:25, 14:25

Chemik: Rabka, Werblińska, Glinka-Mogentale, Bednarek-Kasza, Mróz, Bjelica oraz Zenik (libero) - Kowalińska, Jagieło.

Już w środę policzanki rozegrają ostatni mecz grupowy Ligi Mistrzyń z Rabitą w Baku. Jak wygrają bądź przegrają 2:3 - zapewnią sobie 1. miejsce w grupie.