Sport.pl

Najważniejsze zwycięstwo Pogoni Baltiki w historii. Zwycięstwo w Lublinie

EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH. W trzech ostatnich sezonach szczecinianki nie potrafiły wygrać ligowego meczu z zespołem z topu w rundzie zasadniczej.
Najczęściej przegrywały, ale różnicę zmniejszały. Już w tamtym sezonie walczyły o brąz z Vistalem Gdynia i potrafiły go pokonać dwukrotnie, ale było to w pierwszym meczu, gdy zespoły jeszcze mogą sobie pozwolić na pewien luz, oraz w czwartym, gdy gdynianki prowadziły w serii 2:1 i wiedziały, że ewentualne piąte spotkanie będzie rozegrane u nich. W tym sezonie Pogoń potrafiła zremisować u siebie z Zagłębiem Lubin (wicemistrz) i MKS Lublin (mistrz). W obu tych meczach mogła pokusić się o dwa punkty.

W niedzielny wieczór pogoniarki dopięły swego. Zdały ważny egzamin w kontekście play-offów. Gdyby przegrały - pewnie byłyby skazane na 5. lokatę w tabeli, a wygrana otwiera im szanse nawet na 3. pozycję, co daje atut boiska w ćwierćfinałach.

Początek meczu należał do mistrzyń Polski, ale Pogoń złapała swój wiatr. W 17. minucie już prowadziła 8:7, a trenerka MKS Sabina Włodek apelowała do swoich zawodniczek o pobudkę na parkiecie. Nic to nie dało, bo Pogoń poczuła moc i powiększała przewagę. W 35. minucie prowadziła już 17:10.

Atak Pogoni na kwadrans wytracił impet. Lublinianki ograniczyły swobodę Agaty Cebuli, ale zapomniały o Małgorzacie Stasiak. To jej bramki dały spokojny finisz i sensacyjne dwa punkty na terenie mistrza.

W najbliższą niedzielę szczecinianki podejmą w derbowym spotkaniu Energę AZS Koszalin. Muszą wygrać, by nadal liczyć się w grze o pierwszą czwórkę.

MKS Lublin - Pogoń Baltica Szczecin 24:30 (9:13)

PB: Płaczek, Szywerska - Cebula 10, Stasiak 5, Królikowska 4, Koprowska 4, Jaszczuk 3, Głowińska 2, Sabała 1, Huczko 0, Stachowska 0, Noga 0, Zawistowska 0, Zimny 0.

lis