Futsalowa Pogoń powalczyła z wiceliderem, ale do domu wróciła bez punktu

6 spotkań i 6 porażek - taki jest dorobek aktualnego wicemistrza Polski z zespołami, które obecnie plasują się na podium tabeli.
Ten sezon jest już spisany w szczecińskim klubie na straty. Wywalczonego przed rokiem medalu nie uda się obronić. Kadrowo zespół jest słabszy, wzmocnień nie było, a młodzież - choć utalentowana - jeszcze potrzebuje czasu na stabilizację formy.

Mecze z najlepszymi pokazały, ile Pogoni 04 brakuje do czołówki. Szczecinianie starali się walczyć, ale przegrywali. Tak też było w sobotę w Zduńskiej Woli. Gatta błyskawicznie objęła prowadzenie, ale Pogoń dość szybko odrobiła stratę. Po przerwie ten scenariusz się powtórzył, ale gdy gospodarze zdobyli dwie bramki między 32. a 36. minutą, to Pogoń mogła tylko wycofać bramkarza i szukać szczęścia w grze z dodatkowym zawodnikiem. Kontaktowy gol padł, ale na ten dający remis zabrakło czasu i szczęścia, bo jedna okazja była.

Pogoń zajmuje 9. miejsce w tabeli. Teraz dwutygodniowa przerwa w lidze na potrzeby reprezentacji.

Gatta Zduńska Wola - Pogoń 04 Szczecin 4:3 (1:1)

Bramki. Gatta: Marciniak dwie (1. i 21.), Krawczyk dwie (32. i 36.). P04: Szamotij (5.), Jakubiak (25.), Jurczak (39.).

P04: Kubrak, Koszmider - Maćkiewicz, Krzyżanowicz, Tubacki, Jakubiak, Gepert, Szarowara, Krzymiński, Jurczak, Kubik, Szamotij.