Sport.pl

Chemik poznał rywala w play-offach. Będzie powtórka z zeszłego roku

EKSTRAKLASA SIATKAREK. Podopieczne Giuseppe Cuccariniego o półfinał mistrzostw Polski powalczą z Legionovią Legionowo.
Na wyłonienie ćwierćfinałowego rywala Chemik musiał czekać aż do poniedziałkowego wieczoru. To właśnie wtedy rozegrano mecz między Impelem Wrocław oraz KSZO Ostrowiec. Gdyby przyjezdnym udało się urwać faworytkom choćby punkt, to właśnie one rzutem na taśmę wskoczyłyby na ósme miejsce i zagwarantowały sobie prawo do gry przeciwko aktualnym mistrzyniom kraju. Tak się ostatecznie nie stało, Impel bez problemu zwyciężył 3:0 i ostatnią premiowaną grą w play-offach lokatę utrzymała Legionovia.

- Oglądałam spotkanie wrocławianek z KSZO, ale uczciwie przyznam, że nie kibicowałam żadnej z drużyn - mówi Joanna Żurowska, prezes Chemika. - Nie mieliśmy preferencji co do ćwierćfinałowego rywala, ponieważ uważamy, że oba te zespoły prezentują dość podobny poziom.

Legionovia jest policzankom lepiej znana, ponieważ to właśnie z tym rywalem siatkarki z Pomorza Zachodniego mierzyły się w ubiegłorocznym ćwierćfinale. Wtedy poszło bez problemu, a Chemik gładko wygrał wszystkie trzy spotkania. Teraz, choć murowanym kandydatem do awansu będzie ekipa Cuccariniego, wiadomo już, że wyniku z ubiegłego sezonu nie uda się powtórzyć.

Wszystko za sprawą zmiany systemu rozgrywek. Ekstraklasa została powiększona o dwa zespoły, przez co każda z drużyn musiała rozegrać więcej meczów w rundzie zasadniczej. Skutkiem tego jest to, że początkowa faza play-off została nieco skrócona, a ćwierćfinałowa rywalizacja będzie toczyła się jedynie do dwóch zwycięstw. Pierwszy mecz zostanie rozegrany na boisku ekipy, która zajęła niższą lokatę, a drugie oraz ewentualne trzecie spotkanie będzie miało miejsce w hali zespołu, który rundę zasadniczą skończył na wyższej pozycji.

- Mamy nadzieję, że uda nam się rozwiązać sytuację w dwóch meczach i pojedynek numer trzy nie będzie już konieczny - kontynuuje Żurowska. - Należy jednak pamiętać, że play-offy rządzą się swoimi prawami i jestem przekonana, że na spotkania z nami Legionovia wyjdzie bardzo mocno zmotywowana i zrobi wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony.

Mecze ćwierćfinałowe zaplanowano na 18 marca (w Legionowie) i 21 marca (w Szczecinie). Ewentualne trzecie starcie zostanie rozegrane w Azoty Arenie 22 marca, czyli dokładnie dwa tygodnie przed Final Four, w którym Chemik będzie gościł trzy najsilniejsze ekipy siatkarskiej Europy.

- Bliskość tego terminu z turniejem finałowym Ligi Mistrzyń sprawia, że do rywalizacji z Legionovią na pewno przystąpimy już w dobrej formie, którą będziemy szykować na decydujące mecze na arenie międzynarodowej. Uważam, że Legionovia prezentuje podobny poziom jak przed rokiem i dlatego spodziewam się, że to będą ciekawe spotkania - kończy prezes Chemika.