Siatkarki Chemika Police poznały rywalki w Final Four Ligi Mistrzyń

W świąteczną sobotę policzanki rywalizować będą z aktualnymi wicemistrzyniami Włoch, a w niedzielę zagrają o medal z jedną z potęg tureckiej siatkówki.
Awans dwóch tureckich zespołów do FF od dawna wydawał się bardzo prawdopodobny, ponieważ w play-off 6 znalazły się aż trzy mocne drużyny z tego kraju. System finałowych rozgrywek ustalany jest w taki sposób, że przedstawiciele tego samego państwa muszą spotkać się już na etapie półfinałów, więc było wiadomo, że jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to o prawo do gry w niedzielnym finale Chemik rywalizował będzie z włoskim Unendo Yamamay Busto Arsizio lub rosyjskim Dynamem Moskwa.

Ostatecznie górą okazały się siatkarki z Półwyspu Apenińskiego, które najpierw pokonały u siebie Rosjanki 3:0, a w rewanżu w takim samym stosunku zwyciężyły w Moskwie. W składzie zespołu z Italii występuje polska rozgrywająca - Joanna Wołosz.

- Nasi statystycy przygotowują się pod każdego możliwego przeciwnika, więc niezależnie od tego, z kim przyjdzie nam zagrać, na pewno będziemy gotowi - mówił nam przed czwartkowymi rozstrzygnięciami Radosław Anioł, menedżer polickiego klubu.

Istniała też możliwość, że po poznaniu półfinałowego przeciwnika Chemik spróbuje poszukać podobnego rywala i na zaplanowany 28 marca sparing zaprosi zespół z tego samego kraju. Anioł przyznaje jednak, że nic takiego nie jest planowane i nie będzie to kryterium, mające wpływ na wybór przeciwnika.

- Nie zamierzamy specjalnie szukać rywala z tej samej ligi. Priorytetem w dalszym ciągu pozostaje po prostu zespół z najwyższej europejskiej półki, ale zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to proste. Większość drużyn w tym okresie rozgrywa już ważne mecze w krajowych rozgrywkach. Mamy kontakt z kilkoma włoskimi klubami, ale zobaczymy, czy pojawi się realna szansa na mecz kontrolny z rywalem właśnie z tego kraju - mówi Anioł.

Drugą parę półfinałową tworzyć będą Eczacibasi (Vitra Stambuł triumf w złotym secie nad Volero Zurych) i VakifBank Stambuł, który wyeliminował Fenerbahce Grundig Stambuł (3:1, 2:3). Jeśli Chemikowi uda się pokonać w sobotę Włoszki, to o miano najlepszej klubowej drużyny Europy ekipa Giuseppe Cuccariniego powalczy właśnie ze zwycięzcą tej pary.

- Na razie priorytetem będzie walka w półfinale, więc na myślenie o którymś z tureckich rywali jeszcze przyjdzie czas - zapewnia Anioł.