Chemik dopełnił formalności. Ograł Legionovię i awansował

EKSTRAKLASA SIATKAREK. Policzanki raz jeszcze bez straty seta pokonały zespół z Legionowa. Po meczu rozpoczęło się już odliczanie dni do finału Ligi Mistrzyń.
Chemik Police był wielkim faworytem ćwierćfinałowej rywalizacji z Legionovią i z tej roli wywiązał się bez zarzutu. Wystarczyły dwa spotkania - oba wygrane w stosunku 3:0. W obu meczach trener Giuseppe Cuccarini nie kombinował, tylko grał najlepszymi zawodniczkami. Zmienniczki dostały mniej okazji do występu.

Taka postawa Włocha dziwić nie może, bo Chemik szykuje się już na turniej finałowy Ligi Mistrzyń. Wszystko wskazuje na to, że mecze z Legionovią były ostatnim sprawdzianem formy.

W najbliższą sobotę policzanki miały rozegrać ostatni poważny mecz kontrolny. Plany najprawdopodobniej trzeba będzie jednak zmienić, bo dotąd nie udało się znaleźć rywala z odpowiednio wysokiej półki.

Były próby nawiązania porozumienia z Volero Zurych (drużyną, która była o włos od awansu do turnieju finałowego), ale skończyło się na niepowodzeniu. - Szwajcarki uczestniczą wówczas w rozgrywkach pucharowych i dlatego nie będą w stanie pojawić się w Szczecinie - wyjaśnia Joanna Żurowska, prezes Chemika.

Podobnie przedstawia się sytuacja z drużynami z Włoch. Były chęci, ale w tym wypadku również na przeszkodzie stanął zbyt napięty terminarz.

Klub z Polic czeka jeszcze na odpowiedź Fenerbahce Stambuł, czyli innego zespołu, który z Ligą Mistrzyń pożegnał się w ostatniej rundzie kwalifikacji. - Wysłaliśmy zaproszenie do Turczynek i zobaczymy, co się wydarzy. Plan był taki, żeby ze sparingpartnerem rozegrać dwa spotkania - w piątek i w sobotę. Pierwszy z tych pojedynków miał się odbyć za zamkniętymi drzwiami, drugi już przy udziale publiczności - tłumaczy pani prezes.

Jeśli Fenerbahce odmówi - policzanki będą trenować na własnych obiektach. Nie ma w planach krótkich zgrupowań poza Szczecinem.

Chemik Police - Legionovia Legionowo 3:0

Sety: 25:14, 25:19, 25:18.

Chemik: Ognjenović, Glinka-Mogentale, Werblińska, Bednarek-Kasza, Veljković, Bjelica oraz Zenik (libero) - Jagieło, Mróz, Kowalińska, Rabka.

W półfinale Chemik zagra ze zwycięzcą pary Impel Wrocław - Aluprof Bielsko-Biała. Bielszczanki prowadzą 1:0 po meczu u siebie, ale kolejny mecz (mecze) we Wrocławiu.