Sport.pl

Espadon Szczecin wyśle butelkę szampana do Wałbrzycha

Przegrywając ostatni mecz z Camperem Wyszków, szczecinianie stracili kontrolę nad rozstrzygnięciami w I lidze siatkarzy. Pomogła im Victoria Wałbrzych.
To były długie trzy dni dla Espadonu. Gdyby nasz zespół pokonał Campera (dodajmy przeciętnie spisującego się w ostatnich tygodniach), to zapewniłby sobie awans do play-offów z ósmej pozycji. Przegrał jednak 2:3 i drżał, bo występy w play-offach to był plan minimum klubu.

W środę szczecinianie patrzyli na wynik meczu KPS Siedlce - Victoria. Sukces siedlczan dawał im awans - kosztem Espadonu. Ciekawostek było sporo przed tą rywalizacją. Trenerem KPS jest Sławomir Gerymski, a trenerem Victorii Krzysztof Janczak. Obaj grali kilkanaście lat temu w ekstraklasie w barwach Morza Szczecin. Ich kolegami z boiska byli Marcin Rybak i Jakub Markiewicz - odpowiednio prezes i sponsor Espadonu. W Siedlcach walka trwała długo (pierwszy set 29:27 dla KPS), ale zakończyła się wygraną Victorii 3:2 (15:13 w tie-breaku). Dzięki temu szczecinianie będą grać dalej. Awans dał im lepszy bilans setów, dosłownie - lepsi byli o jednego seta.

A w ćwierćfinale zagrają z Camperem i będą mieć duże szanse na awans do półfinału. Wyszkowianie prezentują się znacznie gorzej niż w pierwszej rundzie, a Espadon odwrotnie.