Sport.pl

Medalowa wiosna w zachodniopomorskim sporcie. Jest to możliwe

Dawno nie było tak dobrej wiosny w halowym sporcie na Pomorzu Zachodnim. Większość klubów ma realne szanse na medale mistrzowskie. Rozczarowania też są
W pięciu halowych ekstraklasach walczą zachodniopomorskie zespoły. W czterech realnie mogą zdobyć mistrzowskie medale. Tak dobrej sytuacji nie było od dawna. W ostatnich sezonach, gdy tylko zbliżała się wiosna - drużyny (szczególnie szczecińskie) znacząco obniżały swoją dyspozycję i kończyło się na niespełnionych nadziejach. W sezonie 2014/15 może być dużo lepiej.

Ekstraklasa piłkarek ręcznych

W weekend początek ćwierćfinałowej rywalizacji, która zapowiada się naprawdę ekscytująco. Przede wszystkim z tego względu, że oba nasze zespoły mogą awansować do najlepszej czwórki. Oba mogą sięgnąć po medal.

Trzecie miejsce po rundzie zasadniczej zajęła siódemka Energii AZS Koszalin. Akademiczki szczególnie mocne są na swoim terenie, gdzie odniosły kilka cennych zwycięstw (np. z Vistalem czy Zagłębiem). To, że są tak wysoko i mają atut boiska w play-offach już nakazuje szacunek dla tego zespołu. W trakcie sezonu z drużyny odszedł Reidar Moistad. Norweski szkoleniowiec dostał ciekawą ofertę z Danii i nie był w stanie odepchnąć pokusy. W jego miejsce przyszedł doświadczony Edward Jankowski, który ma okazję sięgnąć po kolejny medal. Koszalinianki w ćwierćfinale zagrają ze Startem Elbląg i wiedzą, że muszą być skuteczne w tym, co dotychczas, czyli do maksimum wykorzystywać grę u siebie. Zawodniczki AZS ostatnio odpoczęły, a że grają bardzo wąskim składem to było szalenie ważne. Start, choć ma kilka gwiazd w składzie (np. reprezentacyjną skrzydłową Kingę Grzyb), to absolutnie rywal w zasięgu akademiczek. Jeśli AZS wygra pierwszy mecz - będzie blisko czwórki.

Pierwszy mecz w niedzielę o godz. 16 w hali przy ul. Śniadeckich w Koszalinie.

Pogoń Baltica Szczecin zajęła 5. pozycję, choć mogła być wyżej. Wydaje się jednak, że nie ma to teraz dla naszego zespołu aż tak wielkiego znaczenia, bo drużyna jest w bardzo dobrej dyspozycji. Potrafiła niedawno wygrać z mistrzem w Lublinie, potrafiła awansować do półfinału Challenge Cup wygrywając dramatyczny dwumecz w Turcji. To uskrzydla, dodaje pewności siebie. Pogoń mentalnie mocniejsza jest jednak od... kadrowego osłabienia. Gdy niespodziewanie z zespołem pożegnała się rozgrywająca Katarzyna Duran, wydawało się, że apetyty na sukces ligowy mogą być przełknięte, ale strata skonsolidowała PB i ta od tamtej pory gra dużo lepiej. Na pewno lepiej się prezentowała niż Zagłębie Lubin (4. miejsce), które przed rokiem sięgnęło po wicemistrzowski tytuł. Lubinianki nie są już tak mocne i w dodatku mają kontuzjowaną pierwszą rozgrywającą (Karolinę Semeniuk-Olchawę). Hurraoptymizm nie będzie uzasadniony, bo Zagłębie ma ławkę szeroką i mocną, ale Pogoń przystąpi do tej rywalizacji bez strachu. Nawet mimo to, że w rundzie zasadniczej przegrała w Lubinie i zremisowała w Szczecinie.

Pierwszy mecz w sobotę o 17.30 w Lubinie.

Ekstraklasa piłkarzy ręcznych

Pogoń Szczecin w ostatniej kolejce może stracić 3. pozycję w tabeli, którą zajmowała przez większość sezonu. I... nikt z tego powodu płakać nie powinien. 4. lokata też da atut boiska w ćwierćfinałowej rywalizacji, a poza tym są i inne plusy. Rywalem w walce o półfinał byłaby Stal Mielec (zajmie 5. miejsce), a więc zespół silny, ale chyba nie tak ostatnio mocny jak Azoty Puławy (zajmą 6. pozycję).

Scenariusz jest więc taki: Pogoń spada na 4. lokatę, wygrywa w ćwierćfinale ze Stalą. W półfinale walczy z Vive Kielce, a w meczach o brąz z Górnikiem Zabrze bądź Azotami. Większe szanse trzeba dać tu zabrzanom, z którymi szczecinianie potrafią grać na ich i swoim terenie. I w ten sposób Pogoń cieszy się z... mistrzostwa Polski w rywalizacji bez Vive i Wisły Płock, które od paru sezonów są poza zasięgiem ligowej konkurencji.

Nie są to tylko marzenia, ale spokojna ocena sytuacji. Pogoni wypadł z kontuzją pierwszy bramkarz (Lech Kryński), ale Krzysztof Szczecina potrafi grać na równie dobrym poziomie. Ale co ważniejsze - zdrowy jest trójmiecz rozgrywających: Bartosz Konitz, Michał Bruna i Mateusz Zaremba. Ich doświadczenie i zgranie gwarantuje kibicom dobry poziom gry i walkę o końcowy sukces.

We wtorek o godz. 18 Pogoń zagra w Płocku i wszystko wskazuje na to, że przegra, bo Wisła traci punkty tylko z Vive Kielce, a jej konkurent w walce o 3. lokatę - Górnik Zabrze - podejmie w sobotę ligowego outsidera z Wągrowca (pewnie wygra).

Ekstraklasa siatkarek

Chemik Police rozpoczął już walkę w play-offach w obronie mistrzowskiego tytułu. Pierwszą przeszkodę - Legionovię Legionowo - rozbił bez straty seta w dwumeczu. Tym samym policzanki są już w półfinale i czekają na rywalki.

Co ciekawe w sezonie 2014/15 zmodyfikowano program play-offów. Działacze doszli do wniosku, że w ćwierćfinałach jest za mało emocji i rywalizację skrócili do walki o 2 zwycięstwa. Chemik szybko zakończył temat, ale jego rywal już tak łatwo mieć nie będzie. Policzanki zagrają ze zwycięzcą pary Impel Wrocław - Aluprof Bielsko-Białą. Bielszanki niespodziewanie łatwo (3:0) ograły Impel w pierwszym meczu, a w czwartkowy wieczór rozgrywany był rewanż we Wrocławiu. Impel wygrał go 3:0 i będzie również gospodarzem decydującego spotkania w piątek. W rundzie zasadniczej Impel wygrał oba mecze (3:2 i 3:0), więc odpadnięcie tego zespołu byłoby małą niespodzianką. Dla Chemika i tak to nie ma większego znaczenia, bo w rywalizacji z Aluprofem i Impelem ma bilans 2:0 w meczach, ale to bielszanki zdołałby urwać dwa sety w Szczecinie.

Bez względu na półfinałowego przeciwnika - wielkim faworytem pozostanie Chemik. Naszpikowany gwiazdami, najbogatszy i... po prestiżowej porażce, czyli przegranej walce w Pucharze Polski. Drugiej zaliczyć nie może, bo... strach pomyśleć, co by się stało z klubem...

Trener Giuseppe Cuccarini ma wszystko, co powinien mieć, by znów sięgnąć po złoto. A jeszcze w świąteczny weekend Chemik będzie gospodarzem finału Ligi Mistrzyń. I może być tak, że do krajowej rywalizacji (rozpocznie się 11 kwietnia) przystąpi po sukcesie w europejskich rozgrywkach i na tej fali euforii zmiecie (jak to robił często w lidze) kolejnych krajowych przeciwników.

Ekstraklasa koszykarzy

Walka w elicie jeszcze trwa. Do końca rundy zasadniczej 6 kolejek, ale już jest pewne, że AZS Koszalin będzie walczył o medal, a drużyna King Wilki Morskie Szczecin kolejny sezon rozczarowała.

AZS w sobotę o 19.30 podejmie (hala przy ul. Śniadeckich) Polpharmę Starogard i drużyna Igora Milicicia zrobi tyle, by nie dopuścić do niespodzianki. Akademicy są obecnie na 2. pozycji w tabeli i mogą ją utrzymać, ale warunek jest jeden - żadnych wpadek. Kadrowo AZS jest na tyle mocny, że stać go na podium po rundzie zasadniczej, a to dałoby atut boiska w play-offach. W koszykówce to spory handicap. Wie o tym sam Milicić, do niedawna rozgrywający zespołu.

Niewiele dobrego można napisać o Wilkach Morskich. I to drugi rok z rzędu. W poprzednim sezonie Wilki były najbogatszym (lub jednym z nich) klubem w I ligi, klub przeprowadzał głośne transfery, a koniec końców ledwo awansował do play-offów. Z nich szczecinianie szybko odpadli, ale mimo to zgłosili się do ekstraklasy. Tu też szło i idzie kiepsko, a zmiana trenera (Mihailo Uvalin za Krzysztofa Koziorowicza) nic pozytywnego nie dała. Klub szalał na transferowym rynku, ale nie zdołał ściągnąć gwiazdy.

W niedzielę o 18 Wilki zagrają w Arenie (ul. Szafera) z Polskim Cukrem Toruń. Rywale mają jeszcze szanse na play-offy.

Ekstraklasa futsalu

Pogoń 04 Szczecin, czyli drugi zawód w dyscyplinach drużynowych. Wicemistrz Polski stracił ostatniego lata snajpera (Marcin Mikołajewicz) i bramkarza (Nicolae Neagu), ale kadra oparta na piłkarzach z miasta i regionu nadal miała grać o podium. Niestety, traci za dużo bramek, a koszmarem kończyły się spotkania z czołówką.

W niedzielę o godz. 14 (Azoty Arena) szczecinianie ugoszczą AZS Gdańsk. Przed tym spotkaniem P04 zajmuje 9. lokatę, a AZS 12. (ostatnią). Zespoły dzieli sześć punktów. Potencjał drużyny Pogoni jest na tyle duży, że zespół nie powinien mieć kłopotów z zapewnieniem sobie utrzymania w elicie, ale na coś więcej niż 5. miejsce - szans też już nie ma.

Dla sympatyków futsalu w regionie zapowiadają się trudniejsze tygodnie. Nie tylko Pogoń 04 rozczarowuje, ale kiepsko zakończył się też występ reprezentacji w turnieju eliminacyjnym do ME. Polacy byli gospodarzem, a nie zdołali wygrać żadnego meczu. Zainteresowanie futsalem może spaść w najbliższym czasie.

I liga koszykarzy

W niedzielę o 18 Spójnia Stargard zagra u siebie z GTK Gliwice. Powinna wygrać i zachować 6. pozycję w tabeli i wtedy w play-offach zagra z Sokołem Łańcut. Podopieczni Aleksandra Krutikowa zadanie wykonali - są w gronie ośmiu najlepszych ekip, mogą powalczyć o wygranie ligi, ale... zespół ustępował najlepszym, a w klubie planów awansu do elity nie było w tym sezonie.

I liga siatkarzy

Espadon Szczecin ma dużo szczęścia. Udział w play-offach mógł zagwarantować sobie sam, ale przegrał kilka ważnych spotkań w drugiej rundzie. I musiał liczyć na dobre wyniki na innych parkietach, co ostatecznie nastąpiło w środę. Victoria Wałbrzych pokonała KPS w Siedlcach 3:2 (15:13 w tie-breaku) czym uratowała sezon szczecinianin, a zamknęła drogę siedlczanom.

Na co stać teraz Espadon? Na wszystko! W I lidze jest masa niespodzianek, trudno wskazać zespół nastawionego tylko na awans. Po świętach ruszą play-offy. Szczecinianie będą walczyć z mistrzem rundy zasadniczej - Camperem Wyszków. Przegrali z nim dwukrotnie, ale... ostatnio byli w lepszej dyspozycji. Jeśli nasz zespół przejdzie pierwszą rundę - może już się nie zatrzymać. Początek rywalizacji - 11 kwietnia.