Półfinał Pucharu Polski: Błękitni pokonali Lecha! Finał coraz bliżej

Błękitni Stargard Szczeciński - Lech Poznań 3:1 w Pucharze Polski.

Błękitni Stargard Szczeciński - Lech Poznań 3:1 w Pucharze Polski. (CEZARY ASZKIEŁOWICZ)

Do przerwy stargardzianie grali pod wiatr i szybko stracili bramkę. Ale po zmianie stron dominowali na boisku i w pełni zasłużenie wygrali z Lechem 3:1. Rewanż 9 kwietnia w Poznaniu, a supersensacja jest blisko.
Ponad trzy tysiące widzów oglądało środowe spotkanie. Poza grupą 200 fanów Lecha - wszyscy liczyli na sensację. Drugoligowiec ze Stargardu miał już kilka takich na koncie, a poznaniacy nie chcieli dołączyć do grona "zaskoczonych". Gospodarze rozpoczęli bez respektu, choć musieli sobie radzić bez Bartosza Flisa, który nie mógł zagrać z powodu kartek. To jeden z nielicznych piłkarzy Błękitnych, który tej "większej" piłki trochę w karierze liznął. Był w ekstraklasowym Ruchu, ale w elicie nie zadebiutował, pograł też trochę w I lidze (Arka, Okocimski, GKS Tychy). Od roku jest w Stargardzie. Nie zagrał też Bartłomiej Zdunek. Jego wykluczył uraz łydki. O ile Flis jest graczem pierwszego składu, to Zdunek pełnił funkcję ważnego zmiennika (w pierwszym meczu z Cracovią zaliczył dwie asysty).

Najpierw grad, potem stracony gol

Osłabienia w Lechu też były (brakowało m.in. kontuzjowanych Gergo Lovrencsicsa i Kaspera Hamalainena), ale kadra poznańskiego klubu jest tak duża, że trener Maciej Skorża miał w kim wybierać. Zresztą wicelider ekstraklasy nie mógłby się tłumaczyć kontuzjami kilku graczy, bo przyszło mu walczyć z 9. zespołem II ligi.

Gospodarze chcieli spełnić oczekiwania fanów i swoje marzenia, więc rozpoczęli bez respektu. Zanim się jednak rozkręcili - dostali potężny cios. Paulus Arajuuri ze swojej połowy podał na "szesnastkę" do Zaura Sadajewa, a ten nie był dobrze kryty i sytuację wykorzystał.

Kolejny kwadrans - to już szturm Błękitnych. Kilka wolnych, rogów, strzałów z dystansu. Jedynie celnych strzałów na Jasmina Buricia brakowało. Po półgodzinie gry goście odepchnęli gospodarzy, zaczęli być aktywniejsi w środku i kontrowali. Sadajew w 36. minucie przestrzelił z bliska i to było ostrzeżenie dla stargardzian, by za bardzo się nie odkrywali. Drugoligowcy wyczytali wskazówkę, już nie podkręcali tempa, by zachować siły na drugą połowę. W pierwszej to poznaniacy grali z wiatrem i łatwiej im było budować akcje. Pogoda - poza mocnym wiatrem - była jednak łaskawa dla zespołów. Na samym początku spotkania przeszło nad stadionem krótkie gradobicie, ale później wyszło nawet słońce.

Zaczęli strzelać z wiatrem

Z pierwszym gwizdkiem sędziego po przerwie Błękitni zaatakowali i co rusz zbierali gromkie brawa od publiczności. W ich grze nie było kunktatorstwa - liczyła się tylko wyrównująca bramka. Po strzale Roberta Gajdy piłka podbita przez jednego z obrońców wyszła na róg, ale po dośrodkowaniu Tomasz Pustelnik z bliska pięknym strzałem pokonał Buricia. Była 54. minuta.

Natarcie gospodarzy nie wyhamowało. Lech miał ogromne problemy w defensywie, ale wciąż był groźny w kontrach. W 60. minucie Dawid Kownacki nie wykorzystał świetnej okazji i to się na gościach zemściło. Cztery minuty później - kolejny róg i znów Pustelnik. Tym razem głową. Stadion oszalał ze szczęścia, a lechici przebudzili się na dobre. Ale mecz zamiast nabrać kolorów - zepsuł się. Dużo było przepychanek, fauli - nie nad wszystkim sędzia Jarosław Przybył z Kluczborka panował.

W 84. minucie Błękitni strzelili trzeciego gola. I to prawy obrońca - Łukasz Kosakiewicz. Pobiegł za oskrzydlającą akcją, skorzystał z prezentu obrońców i podmuchu wiatru i bez problemu pokonał Buricia. Wtedy nastąpiła cisza na sektorze kibiców gości, ale gospodarze nadal atakowali.

Bramki już nie padły, choć goście kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce Sadajewa. Po zakończeniu meczu dało się słyszeć z trybun: "Puchar jest nasz" lub "Jedziemy do Warszawy". Po pierwszym meczu z Lechem stargardzianie znacząco zbliżyli się do finału.



Sportowe żarty na prima aprilis 2015 [ZOBACZ]


Zdjęcie ADIDAS PIŁKA NOŻNA BRAZUCA EKSTRAKLASA OMB M35837 Zdjęcie Wkręty PUMA POWERCAT 1.10 SG 101897 10
ADIDAS PIŁKA NOŻNA BRAZUCA ... Wkręty PUMA POWERCAT 1.10 S...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Zobacz także
  • Piotr Wojtasiak z Błękitnych Piotr Wojtasiak z Błękitnych: Lech? Na takie próby się czeka
  • Łukasz Kosakiewicz w Niepołomicach zagrał tylko w pierwszej połowie Błękitni przegrywają ostatni sprawdzian przed Lechem
  • Krzysztof Kapuściński Krzysztof Kapuściński z Błękitnych: Ta bajka wciąż trwa
Komentarze (56)
Półfinał Pucharu Polski: Błękitni pokonali Lecha! Finał coraz bliżej
Zaloguj się
  • bigosmiszcz

    Oceniono 251 razy 203

    Ja zawsze byłem za Błękitnymi, ZAWSZE !!!

    Wierny kibic zwycięskich drużyn.

  • kibicacmilan

    Oceniono 148 razy 140

    A ja sobie przypominam młodego człowieka z Cracovii który powiedział że Lech zmaże ich plame i przejedzie się po Błękitnych.
    Kolejny dowód na to że piłkarze nie nalezą do najinteligentniejszych.

    Błękitni pokazali po raz kolejny że umiejętności to jedno,zarobki to drugie a serce i charakter to drugie.Gdyby nasi z ekstraklapy mieli chociaż 20% tego to kto wie może na LM by tak długo nie czekali.

    Tej drużynie należy się szacunek i...a co,finał na Narodowy!:)

  • zkomentarzem

    Oceniono 83 razy 79

    Lech wygrał z Blekitnymi.
    Taki żart prima aprilisowy:-)

  • rumun106

    Oceniono 65 razy 63

    Może Greń załatwi jakies wejściówki na rewanż w Poznaniu :)
    Brawo...drużyna z II Ligi- Szacun wielki

  • his_dudeness

    Oceniono 67 razy 61

    Nie ma różnicy między polską 3. ligą a ekstraklasą.
    Ci w Ekstraklapie mają tylko lepsze znajomości i agentów.
    Może tak 10% gości z pierwszej klasy rozgrywkowej marnowałby się w 3. lidze.
    Reszta? Myślę, że wcale by się tam nie wyróżniali.

  • keinnasenhasen

    Oceniono 48 razy 44

    Co tam Panie Kapustka?

  • cypriano23

    Oceniono 38 razy 36

    taka ekstraklasa XD

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa