Sport.pl

Błękitni Stargard ograli Lecha. Strażak, pracownik biurowy i strażnik to ich liderzy

Tych porównań z amatorami mamy już dosyć. Naszym kosztem zrobiono z piłkarzy i trenerów Cracovii kozłów ofiarnych - uważa Marek Ufnal, bramkarz stargardzkiego drugoligowca.
Jesienią nikt nie słyszał o drugoligowym zespole Błękitnych Stargard, którzy przechodzili do kolejnych rundy Pucharu Polski. Ale gdy ograli w marcu Cracovię Kraków 2:0 u siebie - rozpoczęło się "5 minut" klubu, który w tym roku będzie obchodził 70-lecie istnienia. I choć piłkarze są dumni ze swoich sukcesów, potrafią żartować i podchodzić do tej atmosfery z dystansem, to na sugestie, że są amatorami - zżymają się.

- Co w tym dziwnego? Gdy kończysz naukę w liceum lub studia musisz zacząć myśleć o życiu. W II lidze nie ma pieniędzy, które pozwoliłyby na utrzymanie rodziny, dlatego musimy pracować - mówi 37-letni Robert Gajda, pracownik biurowy Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej ze Stargardu. - Gdybym teraz musiał wybierać, wybrałbym pracę.

- Tych porównań z amatorami mamy już dosyć. Naszym kosztem zrobiono z piłkarzy i trenerów Cracovii kozłów ofiarnych - dodaje Marek Ufnal, bramkarz stargardzkiego drugoligowca. - Nie ma znaczenia, kto z nas pracuje, kto nie musi. Wszyscy biorą udział w treningach, bo jesteśmy profesjonalistami. Ten aspekt zostawiłbym na boku, bo w szatni nie ma żadnych podziałów, czy przywilejów dla pracujących.

38-letni Ufnal pracuje w Areszcie Śledczym w Choszcznie. Oprócz niego i Gajdy - pracę z grą w Błękitnych łączą jeszcze też Tomasz Pustelnik (32 lata, stargardzki strażak) i Maciej Więcek (33 lata, kierowca w placówce oświatowej). W szkole uczy też trener Krzysztof Kapuściński. Pozostali piłkarze - studiują, przede wszystkim na szczecińskich uczelniach.

- I gdzie tu problem? Kończę pracę o 15, a o 16 rozpoczynam trening. Chcę jechać z zespołem na obóz - biorę wolne. Odbija się to kosztem rodziny, bo na obóz najbliższych zabrać nie mogę, więc mam dla nich mniej czasu w wakacje czy ferie zimowe. Ale moja kariera jest już na finiszu, więc mam nadzieję, że jeszcze trochę wytrzymają - mówi Gajda.

Na rewanż do Poznania - Błękitni też pojadą w pełnym składzie, choć Polsat Sport zmienił kilka dni temu termin spotkania i zamiast w środę, to zespoły zagrają dzień później (9 kwietnia).

- Wezmę dzień wolny na żądanie. Przysługują mi cztery w roku. Nie ma problemu. Do Poznania pojedziemy w środę po popołudniowym treningu, a wrócimy w piątkową noc. I rano znów do pracy. Absolutnie nie narzekam, a nawet cieszę się z mojej sytuacji. Szef jest kibicem, ale gdy zostałem zatrudniany sprawy postawione zostały konkretnie: od 7 do 15 perfekcyjnie wykonują swoje obowiązki - tłumaczy Robert Gajda.

Zainteresowanie Błękitnymi nie słabnie. W czwartek piłkarze pracownicy łączyli obowiązki służbowe z wywiadami dla mediów lokalnych i krajowych. Na rozgłos wokół siebie stargardzianie byli i są jednak przygotowani.

- Po wygranej w pierwszym meczu z Cracovią wszyscy chcieli wiedzieć wszystko o nas. Wtedy ten szum był ogromny, ale zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić, jakoś uodpornić. Kontakty z mediami to już normalna sytuacja, a przed telewizyjnymi kamerami nikt z nas nie ucieka, nie boi się. I przy tym wszystkim wciąż gramy swoją piłkę - dodaje z dumą Marek Ufnal.

Jeśli w rewanżu Błękitni obronią zaliczkę z pierwszego spotkania (3:1), to 2 maja w finale na Stadionie Narodowym zagrają najprawdopodobniej z Legią Warszawa. Mistrz kraju w pierwszym meczu drugiej półfinałowej pary ograł na wyjeździe Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:1. To właśnie Ufnal - na początku pucharowej przygody - rzucił w szatni hasło "Do zobaczenia w Warszawie". Wtedy był to żart - teraz nakręca Błękitnych.



Zdjęcie Wkręty Adidas F50 Adizero XTRX SG AD10355 Zdjęcie Wkręty Joma SUPERCOPA SPEED PX (J3342A02S-A11) Zdjęcie Wkręty Nike Performance TIEMPO GENIO SG (N1242A0IT-L11)
Wkręty Adidas F50 Adizero X... Wkręty Joma SUPERCOPA SPEED... Wkręty Nike Performance TIE...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Komentarze (15)
Błękitni Stargard ograli Lecha. Strażak, pracownik biurowy i strażnik to ich liderzy
Zaloguj się
  • 6mogley

    Oceniono 97 razy 91

    Zróbcie dla porównania tekst o "zawodowcach" z Lecha. Ile zarabiają, co robią z czasem wolnym, którego mają w nadmiarze (kto robi wtedy zakupy w galerii i jakie łaszki kupuje, kto o manicurzystki, kto tłucze w Fife, a może się mylę, może odwiedzają domy dziecka, opiekują się bezdomnymi zwierzętami, pracują społecznie w garkuchniach dla bezdomnych, uczą się języków, studiują, siedzą w bibliotece). To też byłby ciekawy artykuł :)

  • vartheeon

    Oceniono 65 razy 63

    Lech się przekonał, że to nie są kelnerzy... Urzędnik, strażnik w kiciu, studenci... ani jednego kelnera.

  • bartoszkrzysztof

    Oceniono 45 razy 43

    Za wczorajsze "popisy" piłkarze Lecha powinni zastąpić w pracy Pana Tomasza Pustelnika i sprzątać po wichurze.

    A konkluzja powinna brzmieć: Kto ograł Lecha? Sportowcy.

  • mysl.iwy

    Oceniono 18 razy 18

    Lech zdechł

  • kot2ka

    Oceniono 25 razy 17

    I przygłupy kibole niech się nareszcie zastanowią, co warta jest ta nasza ekstra-lipa, bo nie jest to ekstra klasa !!! A ile przygłupy działacze dają zarabiać tym kpiarzom ???? Tylko kibol z bielmem na oczach chodzi na mecze tych trampkarzy i jeszcze za bilety płaci !!! Chodźcie i płaćcie, albo zmądrzejcie i osrajcie to towarzystwo !!!!

  • pan-szach

    Oceniono 15 razy 13

    Skorża przebiłeś Rumaka.. takiej kompromitacji jeszcze nie było... Teraz już tylko " w dół "...

  • kazzem

    Oceniono 36 razy 10

    brawo Błękitni - obyście wytrzymali w Poznaniu!
    i trzymajcie kciuki za mistrza dla Legii, bo wtedy (bez względu na wynik finału) zagracie w pucharach!!!

  • Bartosz Kawski

    Oceniono 2 razy 2

    Jak to nikt o Błękitnych Stargard nie slyszal?!! Ja, slyszalem. Tak naprawde to pierwszy zepol o ktorym w zyciu slyszalem. Pierwszy raz mecz na zywo widzialem na Jugoslowianskiej - nie to, by mnie wtedy to jakos bardzo interesowalo, mialem chyba z 5 lat! Mozna tez przypomniec notesik Engela i olowkiem wpisane nazwiska tych co to musza na MS pojechac. I... jeden taki wychowanek Blekitnych pojechal.... mniejsza juz oto jak i dlaczego sie w tych notatkach znalazl. Blekitni, nalezy takze przypomniec, nie zawsze byli w trzeciej rozgrywkowej, a ich kibice w swojej historii, niestety wspierali tez bladego Leszka, jako, ze tez kolejorze w kolorze nieba.

  • kochamgw13

    Oceniono 4 razy 0

    Jak to jest, że w II-ligowej drużynie grają amatorzy, a ligę niżej, przykładowo w Odrze Opole czy Polonii Bytom grają zawodowcy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX