Final Four w Szczecinie. Problem Włochów na autostradzie [ZDJĘCIA]

Oficjalna konferencja prasowa rozpoczęła turniej finałowy Ligi Mistrzyń siatkarek. W sobotę półfinały, w niedzielę - decydujące spotkania.
- Jesteśmy profesjonalistami i nie mamy prawa narzekać, że akurat musimy zagrać w wielkanocne święta. To problem nie tylko dla polskich zawodniczek, ale też wszystkich zespołów - uważa Giuseppe Cuccarini. Trener Chemika Police jest jednak przekonany, że kibice zobaczą kawał dobrej siatkówki. - Zagrają najlepsi, czekają nas wielkie mecze - dodał w czasie oficjalnej konferencji.

Uczestniczyli w niej organizatorzy oraz przedstawiciele trzech zespołów - Chemika oraz Vakifbanku Stambuł i Eczacibasi Stambuł. Zabrakło trenera i kapitana Unedo Yamamay Busto Arsizio. Włoszki przyleciały do Berlina, ale na wyjeździe ze stolicy Niemiec utknęły w korku.

- Cieszę się, że dotarliśmy aż do turnieju finałowego, że ten będzie rozgrywany w Polsce. Tu na meczach jest fantastyczna atmosfera - mówił Giovanni Caprara, szkoleniowiec Eczacibasi.

Nie tylko na świetną atmosferę mogą liczyć uczestnicy. Co z dumą podkreślali organizatorzy - turniej ma być zorganizowany perfekcyjnie.

W sobotę półfinały. O godz. 15 Chemik zagra z Unedo, a o godz. 18 derby Stambułu. W niedzielę o 15 mecz o trzecie miejsce, a wielki finał o 18.