Małgorzata Glinka-Mogentale z Chemika: Rywalki były od nas o wiele lepsze

Chemik Police przegrał 0:3 z Unedo Yamamay Busto Arsizio i marzenia o złotym medalu Ligi Mistrzyń musi odłożyć przynajmniej o rok.
Nie pomogła nawet dobra dyspozycja Małgorzaty Glinki-Mogentale. Najbardziej utytułowana i doświadczona siatkarka w szeregach policzanek zdobywała wprawdzie punkty atomowymi atakami ze skrzydła, ale na Włoszki było to w sobotę zdecydowanie za mało.

- Ciężko o komentarz po takim meczu - mówiła na gorąco po zakończeniu spotkaniu przyjmująca Chemika. - Rywalki były od nas o wiele lepsze. Bardzo dobrze przyjmowały, grały fajną i szybką piłką, a na dodatek widać było, że są świetnie poukładane. W drugim secie nawiązałyśmy z nimi walkę, ale to i tak było za mało. Krótko mówiąc, zawodniczki Unedo Yamamay Busto Arsizio miały tym razem wszystko to, czego nam brakowało.

Kibice policzanek mogą być bardzo zawiedzeni końcowym rezultatem półfinału. Zwłaszcza że mecz zaczął się świetnie, bo od prowadzenia 4:0 w wykonaniu Chemika. - Może przeciwniczki były nieco oszołomione okolicznościami spotkania i dlatego wystartowały tak nerwowo? Niestety, nie dałyśmy rady utrzymać zbudowanej przewagi i skończyło się źle. Na początku wiele wskazywało na to, że pojedynek będzie bardzo wyrównany, ale z czasem na boisku pojawiały się coraz większe różnice. Szkoda, bo nie tego się spodziewałyśmy - dodała Glinka-Mogentale.

Spotkanie o brązowy medal Ligi Mistrzyń Chemik rozpocznie w niedzielę o godz. 15.