Zaskakująca decyzja na zakończenie Final Four Ligi Mistrzyń w Szczecinie

Maja Ognjenović została wybrana na najlepszą rozgrywającą turnieju. Serbka wystawiała piłki w drużynie Chemika Police.
Decyzja kapituły jest o tyle zaskakująca, że Chemik w trakcie turnieju finałowego nie wygrał nawet seta. Tylko w jednym potrafił walczyć na przewagi. W dodatku Ognjenović zbierała krytyczne opinie o swojej grze w półfinale, gdy wystawiała szablonowo, w końcówkach setów na podwójny lub potrójny blok. W niedzielę policzanki grały bardziej urozmaiconą piłkę, ale też przegrały.

Bardziej na tę nagrodę zasłużyła Joanna Wołosz, która z włoskim zespołem Busto Arsizio dotarła do finału, a w nim też grała na wysokim poziomie.

Pozostałe nagrody bez większych kontrowersji. Tę najcenniejszą - dla najlepszej zawodniczki imprezy - zgarnęła Jordan Larson-Burbach. Amerykanka z Eczacibasi Stambuł świetnie grała w odbiorze oraz była skuteczna w ataku. Zdecydowanie wyróżniała się z ekipy Eczacibasi, która wygrała turniej finałowy i dlatego któraś z zawodniczek tego zespołu zakończyła zawody z tytułem MVP.

Nagrody indywidualne:

fair play - Christiane Furst (Eczacibasi)

najlepsza libero: Gulden Kuzubasioglu (Eczacibasi)

najlepsze blokujące: 1. Milena Rasic (Vakifbank), 2. Maja Poljak (Eczacibasi)

najlepsze przyjmujące: 1. Bethania De La Cruz (Eczacibasi), 2. Helena Havelkova (Busto Arsizio)

najlepsza atakująca: Valentina Diouf (Busto Arsizio)

najlepsza rozgrywająca: Maja Ognjenović (Chemik Police)

MVP turnieju: Jordan Larson-Burbach (Eczacibasi)