Sport.pl

Czesław Michniewicz w Pogoni Szczecin. Nowy trener zadebiutuje z Jagiellonią

Jak w jakimś klubie pojawia się choroba, to dzwonią do innego trenera, jak wirus, to do mnie - podkreśla Czesław Michniewicz, od czwartku nowy trener Pogoni Szczecin. - Ale jak ktoś się spodziewa, że w sobotę nasze akcje będą składać się z 40 podań, to tego na pewno nie obiecam.
Wtorkowa porażka w Bydgoszczy przesądziła los trenera Jana Kociana. Jeszcze w środowe popołudnie słowacki szkoleniowiec w rozmowie ze szczecin.sport.pl przedstawiał plany na sobotni mecz z Jagiellonią. Faktycznie, wydawało się, że jest zbyt mało czasu na tak ważną zmianę. Jarosław Mroczek był zły, zapowiadał rozmowę ze sztabem i współpracownikami. Do niej doszło w środę wieczorem. Skończyła się późno - rozwiązaniem współpracy z Kocianem i jego asystentami.

- Rozwiązaliśmy umowę za porozumieniem stron. Jesteśmy jednak pozytywnie zaskoczeni postawą trenera Kociana i współpracowników. Ich zachowanie w trakcie trudnej rozmowy było wzorowe, w pełni rozumieli naszą decyzję i argumenty - mówił Jarosław Mroczek, prezes Pogoni.

Jaga kierunkowskazem

Klub wstrzymał się z oficjalnymi komunikatami do czwartkowego popołudnia, ale dość szybko było jasne, że zespół portowców przejmie Czesław Michniewicz. Dlaczego właśnie on?

- Wybór był trudny, ale po wielu analizach i rozmowach uznaliśmy, że właśnie Czesław Michniewicz jest tą właściwą osobą. Spodziewamy się, że to właśnie nowy trener najszybciej będzie potrafił dać nowy impuls drużynie i pozwoli jej wyjść z dołka - tłumaczył Mroczek.

Kontrakt podpisany został do czerwca 2016 r. Zostanie automatycznie rozwiązany, gdy Pogoń spadnie po tym sezonie z ekstraklasy. Celem minimum postawionym przed szkoleniowcem jest utrzymanie się w elicie.

- Sobotnie spotkanie z Jagiellonią to będzie dla nas kierunkowskaz. Wygrana pozwoli nam walczyć jeszcze o pierwszą ósemkę, remis lub przegrana raczej definitywnie zepchnie nas do walki w grupie spadkowej. Wiem, jak trudne zadanie przede mną. Nie ma czasu, by coś poprawiać w umiejętnościach zawodników, przygotowaniu fizycznym, zmieniać taktykę. Najważniejsza jest teraz praca nad głowami zawodników. Muszę zmotywować zespół. Niektórych znam, wielu prowadziłem w innych klubach - mówił Michniewicz.

Kogo konkretnie? Rafała Murawskiego prowadził w Lechu, a Marcina Robaka w Widzewie. Nowy trener wymienił też Łukasza Zwolińskiego, Sebastiana Rudola i Michała Walskiego, których obserwował w rozgrywkach młodzieżowych (ligowych i reprezentacyjnych).

- O każdym piłkarzu i całej drużynie mam swoje przemyślenia, ale podzielę się nimi w szatni z zawodnikami. Czy są słuszne - przekonamy się dopiero w sobotę na boisku. Margines błędu jest niewielki, ale ten sezon wciąż można uratować - podkreślał Czesław Michniewicz.

Jak Advocaat

To trener znany w polskiej ekstraklasie. Prowadził już m.in. Zagłębie Lubin, Arkę Gdynia, Widzew Łódź, Jagiellonię Białystok, Polonię Warszawa czy Podbeskidzie Bielsko-Biała. Od roku był bezrobotny.

- Pogoń to dla mnie kolejne wyzwanie. To duży klub, chwilowo w słabszej dyspozycji, ale ma dużo kibiców, a ja dobrze się czuję w takich warunkach. Rola strażaka? Bywałem już w takich sytuacjach, ratowałem z opresji. Trochę jest tak, że jak w jakimś klubie pojawia się choroba, to dzwonią do innego trenera, jak wirus, to do mnie. Ale to dla mnie żaden dyshonor. Dużo lepsi trenerzy przyjmują oferty w trakcie sezonu, np. Dick Advocaat prowadził kilka reprezentacji narodowych, a od niedawna jest trenerem Sunderlandu - wyjaśniał nowy trener Pogoni.

Umówiony z poprzednikiem

Michniewicz ofertę ze Szczecina przyjął szybko. Podkreślał, że zespół dobrze zna: - W dobie nowoczesnej technologii żaden z piłkarzy nie jest anonimowy. Sporo oglądałem polskiej ekstraklasy - chyba wszystkie spotkania Lechii w Gdańsku, większość meczów w telewizji. Pogoń też śledziłem, także jej ostatni występ w Bydgoszczy.

- Pierwszy kwadrans drugiej połowy był bardzo dobry, ale nie zaprocentował wyrównującą bramką. I teraz tych punktów jest za mało, miejsce w tabeli za niskie i stąd decyzja o zmianie trenera - mówi Michniewicz. - Nie jest to łatwy moment dla tracącego pracę, a i dla mnie, bo lubię i szanuję Jana Kociana i jego asystenta Darka Fornalaka. Jesteśmy umówieni na spokojną rozmowę, wymianę spostrzeżeń - stwierdził.

Debiut Michniewicza w sobotę w meczu z Jagiellonią Białystok (godz. 20.30). Nowy trener nadal nie będzie mógł liczyć na kontuzjowanych piłkarzy: Patryka Małeckiego, Hernaniego i Takui Murayamy. Według Stolarczyka jest szansa, że wszyscy wrócą do treningów za 3-4 tygodnie.

Komentarze (17)
Czesław Michniewicz w Pogoni Szczecin. Nowy trener zadebiutuje z Jagiellonią
Zaloguj się
  • dabljuzi

    Oceniono 58 razy 54

    To nie ma co trenowac - tu trzeba dzownic :-)
    najlepiej od razu 711 razy

  • his_dudeness

    Oceniono 27 razy 23

    Czesław "711" Michniewicz?
    Pupil Weszło, polecam jego "taktyczne" wywody z tego portalu, dla fanów dobrej komedii.

  • sannaa

    Oceniono 25 razy 17

    Tu trzeba dzwonić!

  • norge

    Oceniono 17 razy 15

    Cze skruszał na bidzie, to i dużo nie kosztował, a to się liczy.

  • yosemitesam

    Oceniono 17 razy 13

    No, ten przynajmniej wie, do kogo dzwonić.

  • pardonsik

    Oceniono 17 razy 11

    Czesio 102 do Fryzjera - masakra .

  • muminos1975

    Oceniono 19 razy 11

    żenuła

  • uthark

    Oceniono 1 raz 1

    Pan Czesio da radę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX