Błękitni Stargard wygrywają i do I ligi się zbliżają

II LIGA PIŁKARSKA. Błękitni znów stracili na swoim boisku pierwsi bramkę i znów zaprezentowali skuteczny finisz.
Poprzednie takie przypadki miały miejsce w meczach z Kotwicą Kołobrzeg i Stalą Mielec. Niedzielna wygrana nad Zniczem Pruszków to nie tylko trzy punkty, ale przede wszystkim powrót do walki o I ligę. Nadzwyczajnego ciśnienia na awans w zespole nie ma, ale drużyna chciałaby w lidze potwierdzić, że doskonałe występy w Pucharze Polski (półfinał) to nie był tylko przypadek.

Pruszkowianie ostatnio nie przegrywali i do przerwy też potrafili być skuteczniejsi. Gospodarzy uratowały trzy minuty w połowie tej odsłony. Wojciech Fadecki wyrównał, Ariel Wawszczyk wyprowadził zespół na prowadzenie, a tuż przed końcem dobił przeciwnika. Co ciekawe - bramki dla gospodarzy padały po rzutach wolnych.

Dzięki zwycięstwu Błękitni awansowali na 7. miejsce w tabeli, tracą 2 oczka do 4. Energetyka ROW Rybnik, który obecnie zajmuje miejsce barażowe. 4 punkty więcej od stargardzian mają MKS Kluczbork i Rozwój Katowice. Te zespoły są w strefie awansu. Do końca sezonu 7 kolejek, a w najbliższej (1 maja) Błękitni zagrają z ostatnią w tabeli Limanovią Limanowa. Dzień później nasz zespół ma się zaprezentować podczas finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym.

Błękitni Stargard - Znicz Pruszków 3:1 (0:1)

Bramki. Błękitni: Fadecki (67.), Wawszczyk dwie (69. i 88.). Znicz: Jędrych (17.).

Błękitni: Ufnal - Kosakiewicz, Liśkiewicz, Pustelnik, Wawszczyk, Filipowicz, Wojtasiak, Poczobut (63. Flis), Gajda (68. Inczewski), Gutowski (56. Fadecki), Zieliński (91. Baszak).



Ekstraklasa piłkarska kobiet

Olimpia Szczecin doznała czwartej porażki na wiosnę. Tym razem u siebie z AZS Wrocław 3:4. Szczecinianki przegrywały 2:0 i 1:4 (gol Roksany Ratajczyk), ale w samej końcówce zdobyły jeszcze dwie bramki (Ratajczyk i grająca trenerka Natalia Niewolna). Olimpia jest 10. w tabeli, spadek raczej jej nie grozi.