Kotwica Kołobrzeg spogląda na sytuację Widzewa Łódź

Widzew nie dostał licencji na występy w II lidze piłkarskiej. Przysługuje mu prawo odwołania się od decyzji Komisji Licencyjnej.
Komisja odwoławcza będzie mogła uchylić decyzję w sprawie Widzewa albo ją podtrzymać. Czeka na to Kotwica. Jeśli Widzew nie dostanie licencji - kołobrzeżanie pozostaną w II lidze i znów dojdzie do derbów z Błękitnymi Stargard.

Widzew ma kłopoty od dawna i co rusz słychać, że w klubie nastąpi zmiana właściciela. Sylwester Cacek nadal jednak rządzi, choć nie ufają mu kibice z Łodzi. Widzew dwa sezony temu walczył z Pogonią w ekstraklasie. Później spadł do I ligi, a w ostatnim sezonie był najsłabszy na zapleczu ekstraklasy.

Kotwica w II lidze spisywała się słabo, przegrywała sporo spotkań u siebie. Dopiero przebudzenie w końcówce sezonu dawało nadzieję na utrzymanie. Przed ostatnią kolejką sprawa była jasna - kołobrzeżanie musieli wygrać w Pruszkowie ze Zniczem, ale jednocześnie musieli liczyć na wygraną Zagłębia Sosnowiec z Puszczą Niepołomice. Kotwica wygrała, ale w Sosnowcu zespoły zagrały na remis - Zagłębiu punkt zapewniał awans do I ligi, Puszczy utrzymanie się kosztem zespołu z Pomorza.

Kotwica licencję na II ligę już otrzymała. Sprawa Widzewa może się wyjaśnić za tydzień lub dwa tygodnie.