Ile zyskali piłkarze Błękitnych Stargard na sukcesie w Pucharze Polski?

Piłkarze drugoligowych Błękitnych Stargard dotarli do półfinału Pucharu Polski. Zachwycali się nimi kibice, z szacunkiem wypowiadali się trenerzy i działacze innych klubów.
A konkrety? Stargard leży ledwie 30 km od Szczecina. Przedstawiciele ekstraklasowej Pogoni latem zdecydowali się na przebudowę drużyny, ale po posiłki z Błękitnych nie sięgnęli. Mocno przymierzany do Pogoni był np. stoper Maciej Liśkiewicz.

- Maciek chciał przejść do Pogoni, ale nie otrzymał zaproszenia. Mocno nas to zdziwiło - mówi osoba blisko związana ze stargardzkim zespołem.

Liśkiewicz na chwilę pokazał się w Piaście Gliwice, ale kolejny rok najprawdopodobniej spędzi w Błękitnych.

Na testach w Cracovii jest za to lewy obrońca Ariel Wawszczyk. Wyjechał nawet na obóz, ale jeszcze nie zapadła decyzja, czy tam zostanie. I jeszcze prawy obrońca Łukasz Kosakiewicz próbuje przebić się do składu pierwszoligowej Chojniczanki Chojnice. W poprzednich latach był testowany przez Pogoń, ale bez powodzenia. W ostatnim sezonie mocno dojrzał, a mimo to Pogoń nie walczyła o Kosakiewicza tego lata, choć ma braki na tej pozycji.

- Obserwuję to, co się dzieje w innych klubach i widzę, że nasze kluby nie chcą za bardzo stawiać na młodych, zdolnych Polaków, ale wolą penetrować obce rynki. Gdybym ja był trenerem w wyższej lidze - na pewno bym sięgnął po swoich podopiecznych. Uważam, że 3-5 poradziłoby sobie w ekstraklasie. Ale by tak się stało - trzeba chłopakowi młodemu, z niższej ligi zaufać, pomóc zbudować pozycję w nowym zespole - mówi Krzysztof Kapuściński. Trener Błękitnych też nie dostał oferty z choćby I ligi. Pozostanie w Stargardzie. - Jako trener to jestem zadowolony, że większość chłopaków zostanie, ale trochę się jednak dziwię, że tak mało było ofert dla nich. Ja im jednak powtarzam: będziecie teraz mocniej obserwowani, bo w piłce powtarzalność jest bardzo ważna. Wiemy, że w nowym sezonie musimy pokazać, że pucharowe i ligowe sukcesy to nie był tylko przypadek.

Błękitni w tym tygodniu rozpoczną przygotowania do nowego sezonu. Jeszcze w lipcu czekają ich nowe wyzwania w Pucharze Polski. W pierwszym meczu zagrają z trzecioligową Gwardią w Koszalinie. Jeśli wygrają - trafią na beniaminka ekstraklasy - Termalicę Nieciecza (29 lipca).

- Zrobimy wszystko, by zagrać u siebie z Termalicą, ale... Gwardia nigdy nam nie leżała. Męczymy się z nią strasznie. Musimy być mocno w tym pierwszym meczu, by znów pokazać Polsce radość z gry, a podejrzewam, że mecz z Termalicą będzie cieszył się dużym zainteresowaniem - dodaje Kapuściński.

Dodajmy, że na bazie wiosennych sukcesów Błękitnych i rozgłosu portal fans4club.com prowadził akcję crowdfundingową (finansowanie społecznościowe), by zebrać 30 tys. zł na letni obóz i nowe stroje dla zespołu. Udało się zebrać ok. 6300 zł. Letnie zgrupowanie odbędzie się więc na obiektach w Stargardzie.