AZS wygrywa z byłym liderem i trenerem. Wilki grają w poniedziałek

AZS Koszalin pokonał Anwil Włocławek, którego prowadzi od tego sezonu Igor Milicić.
Milicić w latach 2008-2013 grał w AZS. Był tam kapitanem i jednym z liderów. Miał duże zaufanie w kibicowskim środowisku, więc gdy w 2014 r. został trenerem akademików - był duże wsparcie trybun. Z zespołem AZS Koszalin dobijał się do ligowej czołówki, a mocny personalnie skład dawał nadzieję na medalowe zakończenie ostatnich rozgrywek. Niestety - w połowie rundy zasadniczej coś zaczęło się psuć w drużynie, Milicicia w końcu zwolniono.

Latem przyjął ofertę z Włocławka, gdzie koszykówka przed laty była bardzo mocna, ale w ostatnich sezonach Anwil już nie był tak groźny. Pod wodzą Milicicia włocławski zespół spisywał się dobrze (bilans 4:1) i w Koszalinie potwierdzał niezłą grę.

Mecz był zacięty od początku do końca. Zespoły nie potrafiły wypracować sobie większej przewagi, a prowadzący zmieniał się dość często. Rozstrzygnięcie nastąpiło w ostatnich dwóch minutach.

Przy stanie 66:66 i na niespełna dwie minuty przed końcem Ra'shad James trafił dwa osobiste i AZS prowadził. W odpowiedzi z dystansu rzucał David Jelinek. Czeski skrzydłowy spudłował, goście szybko sfaulowali Igora Wadowskiego, ale ten też trafił dwa osobiste. W kolejnej akcji Anwil próbował ratować Kamil Łączyński (też grał krótko w AZS), ale również chybił. Nie pomylił się za to Artur Mielczarek. 6 punktów przewagi na 44 sekund przed końcem - taka różnica wystarczyła do utrzymania zwycięstwa.

AZS Koszalin - Anwil Włocławek 75:68

Kwarty: 15:14, 16:21, 20:19, 24:14

AZS: James 22, Walton 15, Mielczarek 15, Witliński 7, Auda 6, Wadowski 5, Austin 2, Łukasiak 2, Dąbrowski 1, Walker 0.

W poniedziałek grają Wilki

Ciekawy mecz czeka szczecińskich kibiców. W poniedziałek o godz. 18 w Azoty Arenie King Wilki Morskie Szczecin podejmą Polski Cukier Toruń. Gospodarze z bilansem 1-4 zajmują miejsce na końcu tabeli, goście z bilansem 5:1 są w czołówce. Ale różnice między tymi drużynami nie są aż tak duże, by twierdzić, że torunianie będą murowanym faworytem spotkania. Trenerem tego zespołu jest Jacek Winnicki, którego latem typowano, że obejmie zespół Wilków. A polskim liderem jest doświadczony rozgrywający Łukasz Wiśniewski, który do szczecińskiej drużyny miał trafić w trakcie poprzedniego sezonu.