Szczypiornistki Pogoni Baltica jesienią wysoko postawiły poprzeczkę. Są gotowe na kolejne wyzwania

5 stycznia piłkarki ręczne Pogoni Baltica Szczecin zainaugurują rundę wiosenną rozgrywek PGNiG Superligi kobiet.
Sytuacja wyjściowa po pierwszej części sezonu jest bardzo dobra. Podopieczne Adriana Struzika są na drugim miejscu w tabeli i mają na koncie 19 punktów, tyle samo co lider - Start Elbląg. To właśnie zespół z Warmii był jedynym, który jesienią znalazł sposób na pokonanie szczecinianek. Zrobiła to też dwukrotnie rumuńska Corona Brasov, ale miało to miejsce w III rundzie Pucharu EHF.

Apetyty przed startem są więc spore i chyba nikt w Szczecinie nie wyobraża sobie, że zespół nie zakończy sezonu w czołowej trójce. Już w styczniu Pogoń czeka bardzo solidna dawka ligowego grania, ponieważ na pierwszy miesiąc 2016 roku zaplanowano aż sześć spotkań. W czasie gdy kibice podziwiali popisy reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w Danii, w klubie ciężko pracowano na wszystkich frontach.

- Był to pracowity okres. Dokonaliśmy analizy pierwszej rundy rozgrywek. Przeanalizowaliśmy indywidualnie i zespołowo elementy, które należy rozwijać i które należy poprawiać, aby być dobrze przygotowanym do II rudny i fazy play off - mówi na łamach oficjalnej witryny trener, Adrian Struzik. - Pomimo przerwy w rozgrywkach, mocno trenowaliśmy uzupełniając zajęcia grami kontrolnymi. Był też czas na odpoczynek. Jestem wspólnie z całym sztabem i zawodniczkami zadowolony z tego okresu i mam nadzieję, że zaowocuje on jeszcze lepszą grą.

Pogoń w czasie przygotowań zremisowała 27:27 z Energą AZS-em Koszalin, przegrała z Fuchse Berlin 27:29 oraz gładko rozprawiła się z Kusym Szczecin 29:23. W fazie przygotowań udziału nie brały kadrowiczki Kima Rassmusena - Joanna Gadzina i Małgorzata Stasiak.

Rundę wiosenna szczecinianki rozpoczną we wtorek od wyjazdowego pojedynku z beniaminkiem, UKS-em PCM Kościerzyna. Pierwsze spotkanie pomiędzy tymi drużynami nie miało większej historii i Pogoń gładko wygrała 29:19. Generalnie drużyna z Kaszub miała ciężkie zderzenie z ekstraklasową rzeczywistością i punkty zaczęła łapać dopiero w drugiej części rundy. Wygrała trzy spotkania, wszystkie z najniżej notowanymi drużynami, z którymi bić się będzie o utrzymanie (KPR Jelenia Góra, Ruch Chorzów, Olimpia Beskid Nowy Sącz).

Szkoleniowiec UKS-u delikatnie straszy jednak swoich najbliższych rywali.

- Wszystkie nasze szczypiornistki nabierają polotu i doświadczenia. Organizacyjnie też wygląda coraz lepiej - mówi. - Nie będziemy łatwym rywalem do przejścia dla żadnego zespołu. Nie ma drużyny, która mogłaby nas zlekceważyć. Wszyscy się rozwijają i my również chcemy.

Po meczu z beniaminkiem, zespół Struzika czeka kolejny wyjazd. Tym razem na derby z AZS-em Koszalin (13 stycznia). Przed własną publicznością Pogoń zaprezentuje się dopiero 23 stycznia, kiedy to do Szczecina przyjedzie AZS Łączpol Gdańsk.

Mecz z UKS-em we wtorek, 5 stycznia o godzinie 18:00 w Kościerzynie.