Sport.pl

Błękitni Stargard w trakcie przebudowy przed rundą wiosenną

O słabej rundzie jesiennej w wykonaniu Błękitnych Stargard napisano już wszystko. Teraz w klubie pracują nad tym, żeby wiosną spokojnie się utrzymać.
Aby tak się stało, nieodzowne są roszady kadrowe. W związku z tym w klubie już od początku okresu przygotowawczego trwa testowanie potencjalnych wzmocnień. Z sześciu sprawdzanych zawodników, treningi z Błękitnymi kontynuuje czterech. Co ciekawe odpadli ci z najbogatszymi życiorysami - obrońca Mateusz Bany oraz napastnik z Kanady, Maksym Kowal. Zawodnik Rakowa Częstochowa miał okazję zostać drugim obcokrajowcem w historii klubu z Ceglanej (pierwszym był Brazylijczyk Fernando Batista), ale pojechał już do domu.

Jedna bramka to za mało

- Już pierwszy sparing z Kotwicą pomógł nam podjąć decyzje - mówi trener Krzysztof Kapuściński. - Dalej będziemy przyglądać się czwórce piłkarze, a dwójki już z nami nie ma. Kowal strzelił jedyną i zwycięską bramkę, zrobił dobre wrażenie, ale nadal wiąże go umowa z Rakowem, więc do podpisania kontraktu nie dojdzie i zakończyliśmy ten temat.

Za 24-latka trzeba by więc było zapłacić częstochowskiemu klubowi, a nie był na tyle dobry, żeby szanujący każdą złotówkę zarząd Błękitnych był zmuszony głębiej sięgnąć do kieszeni. Na testach pozostali natomiast bramkarz Przemysław Wróbel (ostatnio Raków II), pomocnicy Tomasz Kamiński (Bałtyk Koszalin) i Przemysław Wichłacz (Miedź II), a także obrońca Arkadiusz Jasitczak (Drawa Drawsko Pomorskie). Najbliżej pozostania jest ten ostatni, który może wypełnić lukę po Macieju Liśkiewiczu. Stoper Błękitnych wrócił z testów w Jagiellonii Białystok, a ostatnio był sprawdzany także w Chrobrym Głogów. Na razie nie wiadomo jednak jaki będzie jego dalszy los.

Ma być głośne nazwisko

Stargardzianie na rynku transferowym nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

- Dołączy do nas maksymalnie czterech piłkarzy. Wkrótce spodziewamy się u nas doświadczonego zawodnika z przeszłością w ekstraklasie - mówi Kapuściński. - Nazwiska jednak nie zdradzę, ponieważ chcemy spokojnie poczekać aż podpisze z nami kontrakt. Na pewno liczymy się też z odejściem Macieja Liśkiewicza.

Jak na razie Błękitni pokonali w sparingach 1:0 Kotwicę Kołobrzeg i przegrali 0:6 z Pogonią Szczecin. Byli jednak dzień po bardzo ciężkim treningu, ponieważ do końca nie było wiadomo czy mecz ostatecznie dojdzie do skutku.