King Wilki powalczą w derbach, Pogoń 04 w Pucharze Polski

W środę swoje mecze rozegrają koszykarze i futsaliści.
Koszykarze King Wilków Morskich w niedzielę podyktowali trudne warunki faworyzowanemu Stelmetowi Zielona Góra, ale ostatecznie przegrali 67:74. Mimo wszystko można stwierdzić, że ta porażka była już wcześniej wkalkulowana w bilans zespołu Marka Łukomskiego. W środę trzeba już jednak wygrać za wszelką cenę.

Derby o dużą stawkę

Szczecińska wataha zmierzy się na wyjeździe z AZS-em Koszalin. Będzie to nie tylko spotkanie o prymat w regionie, ale także bardzo ważny pojedynek w kontekście walki o górną ósemkę, która jest celem obu zespołów. Ciężar gatunkowy środowej potyczki jest więc bardzo duży, ale trener Wilków Morskich zapewnia, że jego zawodnicy zdążą się zregenerować.

- Jeśli popatrzymy na minutowe statystyki poszczególnych koszykarzy w meczu ze Stelmetem, to nikt nie zagrał łącznie nawet 30 minut - mówi Łukomski. - Nigdy nie kalkulujemy i zawsze chcemy wygrywać, dlatego byliśmy gotowi, aby rozegrać nawet dogrywkę. Musimy myśleć o tym co dzieje się w danym spotkaniu, a nie wybiegać w przyszłość. Terminarz jest napięty, ale to kwintesencja koszykówki i po to przecież trenujemy.

Koszalinianie w ostatnim spotkaniu przegrali u siebie z Polfamexem Kutno 78:86 i ich sytuacja w tabeli jest bardziej niekorzystna od Wilków. Po stronie atutów mogą jednak zapisać Marcina Nowakowskiego, który jeszcze niedawno był zawodnikiem watahy.

- King Wilki Morskie mają w swoim składzie kilku utalentowanych strzelców, którzy nie boją się podejmować ryzykownych decyzji. To dobry zespół, potrafiący z dużą łatwością znajdować kolejne czyste pozycje do rzutu. Będziemy musieli uważać na obwodowych ekipy ze Szczecina - charakteryzuje swój były zespół na łamach oficjalnej witryny Akademików Nowakowski.

Początek spotkania w środę o 19:00, w Koszalinie.

Bez kłopotów przypieczętować awans

Po ciężko wywalczonym zwycięstwie z Clearexem Chorzów, a przed potyczką z liderem tabeli - Gattą Zduńska Wola, futsaliści Pogoni 04 Szczecin zagrają w 1/8 finału Pucharu Polski. Na wyjeździe zmierzą się z FC Bydgoszcz. Rywale na co dzień występują na zapleczu Ekstraklasy i teoretycznie nie powinni sprawić drużynie Łukasza Żebrowskiego większych problemów.

Szczecinianie zmagają się jednak ze sporymi problemami kadrowymi, a opiekun Pogoni będzie chciał oszczędzić kluczowych zawodników na spotkanie z Gattą.

- Na pewno do składu wróci Michał Kubik, który pauzował ostatnio za kartki i to jest bardzo ważna informacja - mówi Żebrowski. - On i Mateusz Gepert zbyt wiele jednak nie zagrają, bo mierzymy się ze słabszym przeciwnikiem i będę chciał trochę szachować naszymi siłami. Damy szansę chociażby drugiemu bramkarzowi, Łukaszowi Koszmiderowi.

Początek spotkania w środę o 20:30, w Bydgoszczy. Transmisję przeprowadzi portal internetowy - www.kpsport.pl