Łatwe zwycięstwo Pogoni Baltica. Szczecinianki nadal są na pierwszym miejscu

Zgodnie z oczekiwaniami, dziesiąta w tabeli Olimpia-Beskid Nowy Sącz nie sprawiła piłkarkom ręcznym Pogoni Baltica żadnych problemów. Gospodynie pewnie wygrały 31:24.
Podopieczne Adriana Struzika pozostały na fotelu lidera, ale czkawką nadal odbija się ostatnia porażka z Vistalem Gdynia. Szczecinianki wciąż czują na plecach oddech grupy pościgowej z Selgrosem Lublin oraz Startem Elbląg na czele.

Początek zwiastował kłopoty

Pogoń w sobotę wygrała bardzo pewnie, ale rywalki w pierwszych minutach spróbowały się postawić. Najpierw wyszły na minimalne prowadzenie, a potem mniej więcej do 15 minuty utrzymywały remis i nie pozwoliły drużynie Adriana Struzika wysforować się na prowadzenie. To było jednak wszystko na co było stać "Góralki" w tym meczu. Pogoń za sprawą duetu Patrycja Noga - Moniky Bancilon włączyła wyższy bieg i do końca pierwszej części spotkania, już tylko uciekała zespołowi przyjezdnemu. Na półmetku było 17:11.

Wszystko pod kontrolą

W drugiej połowie trzeba było więc tylko zachować koncentrację i bez perturbacji dowieźć prowadzenie do końcowej syreny. I Pogoń zadanie w pełni zrealizowała. Po kwadransie gospodynie prowadziły 25:18 i stało się jasne, że zgodnie z przewidywaniami dopiszą komplet punktów. Rywalki nie było w stanie w zasadzie ani przez moment nawiązać równorzędnej rywalizacji (jedynie seria czterech goli, ale zdobytych w sześć minut) i szczecinianki całe spotkanie wygrały 31:24.

Pogoń Baltica Szczecin - Olimpia-Beskid Nowy Sącz 31:24 (17:11)

Pogoń: Płaczek, Wierzbicka - Bancilon 5, Noga 4, Zawistowska 4, Koprowska 4, Kochaniak 3, Zimny 3, Gadzina 3, Królikowska 2, Jaszczuk 1, Sabała 1, Głowińska 1, Szczecina, Stasiak, Masna.