Wilki Morskie polują na awans do fazy play-off

Koszykarze King Wilków Morskich są ostatnio nie do zatrzymania. W Szczecinie nikt już nie pamięta o falstarcie na początku tego sezonu.
Teraz wszyscy ostrzą już sobie zęby na awans i walkę w fazie play-off. Jeszcze niedawno wydawało się, że zajęcie miejsca w pierwszej ósemce jest zadaniem niezwykle trudnym, tymczasem dzisiaj podopieczni Marka Łukomskiego już plasują się na tej lokacie i mają coraz większą przewagę nad peletonem pościgowym. Ostatnio szczecinianie rozbili Start Lublin 120-71, a w środę sprawili olbrzymią niespodziankę i w pokonanym polu pozostawili także wicelidera z Radomia.

Cichy bohater

- Kolejne zwycięstwo przybliża nas do fazy play-off - nie ukrywa Marek Łukomski. - Nie licząc delikatnego przestoju na początku trzeciej kwarty, kontrolowaliśmy przebieg meczu od pierwszej do ostatniej minuty.

W środę świetne zawody zaliczyli między innymi Frank Gaines i Łukasz Majewski, ale sukces miał jeszcze jednego ojca.

- Duże podziękowania należą się mojemu asystentowi, Łukaszowi Bieli - mówi trener Wilków Morskich. - Ja dałem mu zaledwie kilka wskazówek, a on tak rozpracował Rosę, że mieliśmy ją na tacy. Dzięki temu wygraliśmy mecz. Jak widać każdy w zespole dokłada coś od siebie. Zawodnicy, asystenci, prezes, który zawsze jest na trybunach i nawet w małym stopniu moja osoba - ze śmiechem tłumaczy Łukomski.

Apetyty rosną

W takiej formie Wilki Morskie nie powinny się już martwić o awans do fazy play-off. Wygląda bowiem na to, że szczeciński zespół, który niemal przez całą pierwszą część rozgrywek kompletował kadrę i szukał swojej drogi, optymalną dyspozycję może osiągnąć właśnie w kluczowym momencie sezonu.

- Udowodniliśmy, że jesteśmy zespołem na każdym centymetrze boiska i to dobry prognostyk przed tym co nasz czeka - mówi kapitan, Łukasz Majewski. - Myślę, że wszyscy gdzieś w głowach myślimy o wysokich celach. To najważniejsze przed rozpoczynającymi się mam nadzieję, że także dla nas play-offami.

Przed watahą jeszcze sześć spotkań sezonu zasadniczego. W najbliższej kolejce zmierzą się na wyjeździe z dziesiątą w tabeli Stalą Ostrów Wielkopolski. Ten mecz odbędzie się jednak dopiero 20 marca, więc jest kilka dni, żeby ochłonąć po ostatnich sukcesach.

- Jeśli utrzymamy formę, to myślę, że zaliczymy mocny finisz prosto do fazy play-off - zapewnia Frank Gaines.