Sport.pl

Los oddaje Błękitnym to, co zabierał jesienią. Drugoligowcy z kompletami punktów

Zachodniopomorscy drugoligowcy są w dobrych humorach. Błękitni odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, a piłkarze Kotwicy wygraną mogli świętować bez wychodzenia na boisko.
Trener stargardzkiej drużyny - Krzysztof Kapuściński zapowiadał przed startem rundy wiosennej, że Błękitni jak najszybciej muszą wydostać się z dołu tabeli i zakotwiczyć w górnej połówce. Pewnie sam się jednak nie spodziewał, że jego zespół cel zrealizuje w tak ekspresowym tempie. Błękitni w sobotę wygrali trzeci mecz z rzędu i awansowali na jedenastą lokatę, dzięki czemu mają już siedem oczek przewagi nad strefą spadkową.

Znowu finisz

Przed tygodniem stargardzianie wygrali z Radomiakiem Radom 1:0. Gola strzelili dopiero w 89. minucie, kiedy to na strzał rozpaczy niemal z połowy boiska zdecydował się Franciszek Siwek. W sobotę szczęście znowu było po stronie podopiecznych Kapuścińskiego. Błękitni pokonali na wyjeździe Siarkę Tarnobrzeg 1:0 i bramkę po raz kolejny strzelili tuż przed końcowym gwizdkiem. W doliczonym czasie gry z rzutu wolnego precyzyjnie przymierzył Bartłomiej Zdunek i zeszłoroczna rewelacja Pucharu Polski do autokaru zabrała komplet punktów. Bogatsi o taki bagaż na pewno lepiej znieśli konieczność pokonania 700 kilometrów, aby dotrzeć do domu.

Wiosną los oddaje Błękitnym to, co tak często zabierał w poprzednim roku. Wtedy zespół ze Stargardu często tracił punkty w kuriozalnych okolicznościach, natomiast teraz w trudnych momentach może liczyć na łut szczęścia.

Siarka Tarnobrzeg - Błękitni Stargard 0:1

Bramka dla Błękitnych: 90' Bartłomiej Zdunek

Błękitni: Ufnal - Siwek, Pustelnik, Baranowski, Wawszczyk - Więcek (69' Zdunek), Bednarski, Lisowski, Flis (63' Magnuski), Fadecki - Wiśniewski (90' Jasitczak).

Kotwica walkowerem

Bogatsza o trzy punkty jest także Kotwica Kołobrzeg. Piłkarze Piotra Tworka o tym, że dopiszą sobie w ten weekend zwycięstwo wiedzieli już jednak kilka tygodni temu. Z rozgrywek wycofał się bowiem Okocimski Brzesko i zespół znad Bałtyku nie musiał jechać do małopolski, ponieważ z automatu wygrał walkowerem 3:0. Przede wszystkim ucieszył się więc klubowy księgowy.

Kołobrzeżanie plasują się na ósmej lokacie i znacznie bliżej im do miejsca premiowanego grą w barażach o I ligę, niż strefy spadkowej. To najlepszy sezon Kotwicy od lat.