Sport.pl

Kluczowe mecze przed Pogonią Baltica i Pogonią 04

To będzie bardzo ważne sobota dla szczecińskich piłkarek ręcznych oraz futsalistów. Oba spotkania zostaną rozegrane w kameralnej hali przy ulicy Twardowskiego.
Jako pierwsze o 15:00 na parkiet wyjadą szczypiornistki Pogoni. W pierwszym meczu półfinałowym mistrzostw Polski zagrają z Vistalem Gdynia. Rywalizacja na tym etapie toczy się trzech wygranych spotkań, a pierwsze dwa mecze zostaną rozegrane dzisiaj i jutro w Szczecinie. Zespół Adriana Struzika posiada taki handicap dzięki wygraniu sezonu zasadniczego PGNiS Superligi.

Chcą rewanżu

Pogoń w tym sezonie nie przegrała żadnego ligowego meczu we własnej hali, ale założenie, że atut własnego parkietu pozwoli gładko rozprawić się z Vistalem jest bardzo złudny. Gdynianki to w tej chwili najbardziej "rozpędzona" polska drużyna, która w znakomitym stylu wygrała przed tygodniem Puchar Polski. W finale pokonała właśnie zespół ze Szczecina. Podopieczne Pawła Tetelewskiego bardzo pewnie wygrały z Pogonią 26:21 i to mimo braku swojej gwiazdy - Patrycji Kulwińskiej.

W obozie Pogoni panują bojowe nastroje. Zarówno trener, jak i zawodniczki odgrażają się, że w weekend kibice będą świadkami rewanżu. Jeśli drużyna Adriana Struzika faktycznie marzy o awansie do finału, to musi wygrać oba mecze. Nawet jedna wpadka może okazać się bardzo kosztowna, ponieważ trzeba pamiętać, że potem rywalizacja przeniesie się na gorący teren do Gdyni.

Formalność?

Znacznie łatwiejsze zadanie (przynajmniej w teorii) przed futsalistami Pogoni 04 Szczecin. Zawodnicy Łukasza Żebrowskiego o 18:00 podejmą przedostatni i zdegradowany już AZS UŚ Katowice. To ostatnie spotkanie sezonu zasadniczego. Jeśli gospodarze je wygrają, to drużyna będzie pewna już co najmniej srebrnych medali i otrzyma przepustki do wielkie finału. Wstęp na ten mecz jest bezpłatny i wydaje się, że tylko kataklizm może zabrać "zero-czwórce" wielki sukces.

Szans nie pogrzebie nawet ewentualna porażka albo remis. Wtedy zespół Żebrowskiego będzie musiał liczyć na to, że w meczu z Clearexem Chorzów potknie się Rekord Bielsko-Biała. Ale w Szczecinie nikt takiego scenariusza nie zakłada. To ma być efektowne ukoronowanie wspaniałego sezonu.