Sport.pl

Dwie dziewczyny w Dakarze? Jest taki plan

Rok 2007 obfitował w sukcesy kierowców z naszego regionu. Kwietniowy, dobrze zorganizowany Rajd Magnolii i informacja o starcie w 2008 roku w Rajdzie Dakar Klaudii Podkalickiej to najgłośniejsze wydarzenia (informacje) dobiegającego końca sezonu. Szczecińscy zawodnicy dowieźli jednak do naszego miasta również wiele innych pucharów.


Niewątpliwie najważniejszym miesiącem w sportach motoryzacyjnych naszego regionu był kwiecień. Wtedy to odbył się 28. Rajd Magnolii (3. runda Pucharu Polski Automobilklubów i Klubów). Przed rokiem impreza została uznana za najlepszą tego typu w Polsce. Czy w tym roku obroni ten prestiżowy tytuł? Na oficjalne tegoroczne wyniki trzeba poczekać do 16 grudnia.

Kilka dni przed Magnolią oficjalną decyzję o swoim starcie w Rajdzie Dakar przedstawił Grzegorz Baran. W rozpoczynającym się już 5 stycznia w Lizbonie afrykańskim maratonie pojedzie on wspólnie z Klaudią Podkalicką ze Szczecina. Podkalicka będzie drugą Polką, po Martynie Wojciechowskiej, która zmierzy się z piaskami pustyni. Klaudia zadebiutuje w Dakarze tym razem jako pilot, ale jest już pomysł na projekt "dwie dziewczyny w Dakarze", w którym to szczecinianka będzie kierowcą. Klaudia, córka czterokrotnego mistrza Polski w wyścigach samochodowych, robi dobry użytek z odziedziczonych genów. Absolwentka szkoły baletowej zamieniła baletki na mechanicznego rumaka i już dwukrotnie (2006 i 2007) uzyskała tytuł "Najszybszej Damy w Picanto". Do jej sukcesów z tego sezonu należy doliczyć wicemistrzostwo Niemiec w wyścigach ADAC Logan Cup, w których startowała razem z kolegami z zespołu Prins Polish Racing Team.

Razem z Klaudią na wyścigowych torach Polski i Węgier (Hungaroring, gdzie debiutował Robert Kubica) w Kia Lotos Cup walczyła druga szczecinianka Aleksandra Furgał. Dzielne dziewczyny nie miały taryfy ulgowej. Startowały w pucharze wspólnie z męskimi przeciwnikami i często były przez nich "faulowane". Samochody także często ulegały awarii w trakcie wyścigu. W kolejnym sezonie zawody odbędą się na torach w Poznaniu, Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Dla Aleksandry tegoroczny start w Kia Lotos Cup był debiutem, a jednocześnie spełnieniem marzeń. Zawodniczka dopiero w tym roku uzyskała licencję wyścigową. Od najmłodszych lat jednak interesowała się motoryzacją, startując z tatą w rajdach samochodowych i pewnie jeszcze nieraz usłyszymy o jej sukcesach.

Swój debiut w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski miał w tym roku Maciej Żuchowski. Posiadający licencję międzynarodową zawodnik (pilot Agnieszka Starosta) rozpoczął swoje starty z poślizgiem. Podczas jednego z odcinków specjalnych Rajdu Magurskiego odbywającego się na śnieżnej nawierzchni, seicento, którym jechali, wypadło z drogi, powodując utratę cennych sekund. Wysokie koszty startów i brak strategicznego sponsora sprawiły, że szczeciński rajdowiec mimo ambitnych planów uczestniczył tylko w dwóch pierwszych rundach RSMP (Magurski i Elmot) zajmując 1. miejsce w klasie A5. Jest pierwszym zawodnikiem z regionu, który zdobył punktowane miejsca w Mistrzostwach Polski. Żuchowski został także Ambasadorem Dobrej Woli uczestnicząc w akcji biblioterapeutycznej. W październiku czytał bajki dzieciom przebywającym na oddziałach onkologicznych szczecińskich szpitali.

Także niemieckie trasy były chętnie odwiedzane przez naszych kierowców. Łukasz Sawicki z Koszalina, jadący ze szczecińskim pilotem Piotrem Szczygłem, walczył niedawno w Rajdzie Lausitz. Charakterystyczne dla tej imprezy nocne odcinki specjalne sprawiły im trochę kłopotów ze sprzętem. Opel astra, którym jechali, co chwilę ulegał awarii. Ścigając się z popularnymi w Niemczech trabantami, nasi zawodnicy dojechali do mety, mimo że w aucie pod koniec prawie nic już nie działało. Mimo dobrego 4. miejsca, pozostał niedosyt, bowiem była szansa na podium. Zadowolenie z atmosfery i organizacji tej imprezy sprawiło, że w przyszłym roku pewnie znowu będą reprezentować nasz region na niemieckich szutrach.