Są uzupełnienia, będą wzmocnienia!

II liga piłkarska: Po trzech sparingach Pogoń Szczecin zaproponowała kontrakty dwóm młodym zawodnikom - napastnikowi Gwarka Zabrze - Damianowi Sieniawskiemu i lewoskrzydłowemu - Piotrowi Dutkiewiczowi. Transferowe ?hity? może już w tym tygodniu
Większość piłkarzy testowanych w towarzyskich spotkaniach z Energetykiem Gryfino, Stalą Szczecin i juniorami Pogoni zaprezentowała się słabo. Trener Piotr Mandrysz był dość powściągliwy w komentarzach, ale widząc nieporadność na boisku, machał zniechęcony rękami i mruczał pod nosem.

- Plecami bym to strzelił - pokrzykiwał, gdy napastnicy nie potrafili wepchnąć piłki do pustej bramki. Z trzech metrów.

Zawodnicy tłumaczyli się brakiem zgrania (większość widziała się po raz pierwszy), kiepską dyspozycją fizyczną (dwa tygodnie temu zakończyli sezon), kontuzjami. Właściwie już po pierwszym test meczu (3-1 z juniorami Krzysztofa Sobieszczuka) było wiadomo, że na angaż w Szczecinie może liczyć najwyżej trzech piłkarzy. I należy ich traktować raczej jako uzupełnienie składu, a nie wzmocnienia. Po tygodniowych testach złożono ofertę 19-letniemu napastnikowi Gwarka Zabrze, Damianowi Sieniawskiemu, oraz lewoskrzydłowemu - Piotrowi Dutkiewiczowi (22 lata, wychowanek Chemika Police, ostatnio w Czarnych Żagań). Ten drugi ma kartę "na ręku", więc do uzgodnienia pozostaje tylko wysokość kontraktu, natomiast w sprawie Sieniawskiego trzeba porozumieć się ze słynną zabrzańską szkółką. Król strzelców śląskiej ligi juniorów jest podobno obiektem zainteresowania również Arki Gdynia i Piasta Gliwice, ale wydaje się, że "bliżej" ma jednak do Szczecina, ze względu na osobę trenera. Mandrysz chciał ściągnąć Sieniawskiego do Piasta, teraz sprowadzi go do Pogoni. Hat trick w meczu ze Stalą przekonał do tego również włodarzy i fanów morskiego klubu.

Przed castingami faworytem kibiców był bramkarz Filip Skory, którego zapamiętano z bardzo udanego ligowego meczu Pogoń - Victoria Koronowo. Szkoleniowiec portowców też komplementował 21-letniego golkipera, jednak po piątkowej potyczce ze Stalą okazało się, że Skory nie znajdzie pracy w Szczecinie. W sparingach wyglądał przeciętnie, a usprawiedliwiał się kontuzją pachwiny i kiepską komunikacją z defensorami. Mówił, że chaos na boisku utrudnia skuteczną grę i rzetelną ocenę. Mandrysz jednak nie ma problemów z ocenami i wnioskami.

- Znam lepszego kandydata na bramkarza Pogoni, walczącej o I ligę. Jest to również młody, bardzo utalentowany zawodnik. Zaznaczam przy tym, że zakontraktowanie nowego golkipera nie jest dla nas priorytetem. Najpierw trzeba wypełnić luki w polu. Mówię o tym w kontekście wiosennej batalii o awans. Nawet superobsada bramki nie zrównoważy braków np. w obronie i pomocy - zauważył szkoleniowiec. - Poza tym już teraz mamy trzech kandydatów do gry z "jedynką". Nie skreślajmy przedwcześnie Roberta Binkowskiego, nie zapominajmy o Damianie Wójciku, który wraca po kontuzji, i młodym Marcinie Zomerskim.

Szczeciński klub nie zdecyduje się więc na pozyskanie bramkarza przed rundą rewanżową, ale na rynku transferowym będzie aktywny. Szeregi portowców ma zasilić co najmniej pięciu-sześciu graczy. Wiadomo, że Pogoń pilnie poszukuje stopera (kiepska forma jesienią i kontuzja Andrzeja Tychowskiego) oraz uniwersalnego zawodnika na lewą stronę - potrzebny jest dubler dla obrońcy Marcina Woźniaka, a jednocześnie wartościowy gracz drugiej linii (kontrakt z Cezarym Przewoźniakiem zostanie wkrótce rozwiązany dyscyplinarnie). Mandrysz szuka też "swojego następcy", tzn. kreatywnego, ofensywnego pomocnika. Na giełdzie nazwisk jest więcej szumu informacyjnego niż konkretów. Jedynym "pewniakiem" wydaje się środkowy obrońca Gawina Królewska Wola - Tomasz Balul, wcześniej reprezentujący m.in. Piasta Gliwice, Górnika Zabrze i Ruch Chorzów. Kluczowy zawodnik lidera II ligi, który właśnie wycofał się z rozgrywek, zapewne nie narzeka na brak ofert, ale z Pogonią jest już "po słowie". Według pewnych źródeł - na 90 proc. wiosną będzie grał w Szczecinie. Klub wstrzymuje się z potwierdzeniem tej wiadomości.

- Przyjęliśmy zasadę, że będziemy informować o tym, co już podpisaliśmy, a nie o tym, co zamierzamy podpisać - stwierdza prezes Artur Kałużny.

- Może już za kilka dni kibice poznają nazwiska nowych graczy. Część transferów jest bliska finalizacji. Będą to realne wzmocnienia, które mają zapewnić skuteczną walkę o awans. To jest przecież podstawowy cel Pogoni w tym sezonie - dodaje szkoleniowiec portowców.



Plan przygotowań do rundy wiosennej:

7 stycznia (środa) - pierwszy trening (godz. 13, boisko ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Witkiewicza)

8-9 stycznia - badania w Instytucie Kultury Fizycznej US

10 stycznia - trening na "sztucznym" (godz. 11)

12 stycznia (poniedziałek) - wyjazd do Pogorzelicy (przez 10 dni zajęcia w hali, siłowni i na boisku - Rewal, Pobierowo)

21 stycznia - powrót do Szczecina

od 22 stycznia - zajęcia na własnych obiektach i 10 gier kontrolnych, m.in. 29 stycznia - Tur Turek (Szczecin, godz. 12), 31 stycznia - Motor Lublin (Niechorze, godz. 12), 4 lutego - GKP Gorzów, 7 lutego - rywal nieznany, 14 lutego - Lech Poznań (Młoda Ekstraklasa), 18 lutego - Warta Poznań, 21 lutego - Flota Świnoujście, 25 lutego - Korona Kielce, 28 lutego - Chemik Police, 7 marca - Gryf Słupsk (godz. 16, Stadion Miejski przy ul. Twardowskiego).

15 marca - wiosenna inauguracja, mecz 20. kolejki II ligi: Pogoń Szczecin - MKS Kluczbork