Sport.pl

Co dalej z nowym stadionem?

Piotr Krzystek zgarnął podczas wyborów głosy kilku tysięcy mieszkańców, obiecując inwestycję, z której - po dwóch latach dalszych zapewnień - nagle rezygnuje
Kilka dni temu minęła druga rocznica urzędowania Piotra Krzystka na stanowisku Prezydenta Miasta Szczecina. Jest to bardzo dobra okazja, by przedstawić stan realizacji jednej z obietnic wyborczych - budowę nowego stadionu, którą Piotr Krzystek obiecywał przed i po wyborach prezydenckich szerokiej rzeszy szczecińskiego społeczeństwa, zwłaszcza kibicom obecnie II-ligowej Pogoni Szczecin.

Prezydent jako jedyny spośród kandydatów kusił mieszkańców perspektywą budowy nowoczesnego obiektu piłkarskiego (Jacek Piechota i Teresa Lubińska uważali, że są ważniejsze inwestycje do zrealizowania). To było jednym z głównych punktów w programie wyborczym. Dodatkowym bodźcem do budowy była - jego zdaniem - możliwość organizacji Euro 2012 w Szczecinie. O swojej obietnicy mówił wyborcom wielokrotnie podczas publicznych wystąpień. Najbardziej w mojej pamięci utkwił fragment przemówienia przy obecnym premierze Donaldzie Tusku: "Jak o tym mówię, niektórzy pukają się w głowę. Uważają, że to nierealne. A ja twierdzę, że tak nie jest" - zapewniał o inwestycji wtedy jeszcze kandydat na fotel Prezydenta.

Ci "niektórzy" dalej pukają się w głowę. Pytanie, od kiedy sam Prezydent powinien wskazywać na swoje czoło?

Odpowiedź dostałem 24 listopada w Polskim Radiu Szczecin od Judyty Lemm, przewodniczącej komisji budżetu i finansów Rady Miasta Szczecin, która powiedziała, że "na najbliższe lata nie ma środków na finansowanie tej inwestycji". Potwierdził to także sam Prezydent 26 listopada na Politechnice Szczecińskiej oraz 27 listopada w radiu VOX FM. W obu audycjach padły słowa o tym, że do 2012 roku stadion nie powstanie.

Piotr Krzystek za powód wycofywania się z realizacji podał "radykalny wzrost ceny inwestycji" oraz niewiedzę - która trwała od wyborów do końca listopada - że nowoczesny obiekt kosztował będzie ponad 300 milionów złotych. Takie usprawiedliwienie doprowadziło mnie i wielu sympatyków Pogoni Szczecin do pustego śmiechu. Jeszcze rok temu w wywiadzie mój rozmówca przekonywał: "Nasze miasto jest finansowo na taką inwestycję przygotowane. Koszt stadionu jest zbliżony do kosztu budowy obiektu Legii Warszawa, czyli około 380 milionów złotych. Ta kwota może się trochę zwiększyć ze względu na inflację".

Teresa Paczkowska, pracownica Politechniki Szczecińskiej, zapytana została przez redakcję Pogon.v.pl, jakie czynniki oprócz inflacji mogły wpłynąć na tak znaczący wzrost kosztów budowy, że miasto wycofuje się z obietnicy. Diagnoza była jednoznaczna - "niewłaściwe albo nie do końca rozpoznane warunki gruntowe danego obszaru". Lotnisko Dąbie (tam właśnie miał powstać stadion piłkarski) słabo nadaje się na taką inwestycję, ponieważ wymaga ono ogromnych nakładów finansowych ze względu na warunki gruntowe. Lepsza lokalizacja pod względem finansowym i komunikacyjnym, zdaniem pani Teresy, to okolice ronda Hakena, gdzie obecnie kumuluje się funkcja usługowo-rozrywkowa.

Pytanie, które nasuwa się od razu, brzmi: "Może warto rozpatrzyć propozycję osoby kompetentnej w dziedzinie planowania inwestycji i nie zajmować się już mało realną koncepcją budowaniu tego obiektu w Dąbiu?''.

Niestety, brak nowego stadionu pociągnie za sobą niepożądane skutki dla środowiska sportowego - szczególnie piłkarskiego - w naszym mieście. Podczas rozmowy ze Zbigniewem Koźmińskim (członek rady nadzorczej spółki Ekstraklasa SA, były dyrektor i prezes Pogoni Szczecin) oraz Krzysztofem Smulskim (członek komisji licencyjnej w Polskim Związku Piłki Nożnej), obaj panowie poinformowali, że plany o występach Pogoni Szczecin w ekstraklasie są nierealne bez nowoczesnego stadionu, ponieważ wymogi licencyjne międzynarodowych organizacji piłkarskich - FIFA i UEFA - z roku na rok są coraz bardziej rygorystyczne. Zwłaszcza pod względem bezpieczeństwa i komfortu oglądania meczu piłkarskiego przez kibica. Za wdrażanie w polskie realia obostrzeń międzynarodowych odpowiedzialny jest PZPN oraz Ekstraklasa SA (w najwyższej klasie rozgrywkowej). Zbigniew Koźmiński, który doskonale zna obecny stadion Pogoni Szczecin, twierdzi, że już teraz nasza drużyna nie miałaby prawa występować w ekstraklasie ze względu na niespełnienie właśnie wymogów licencyjnych.

Obecna postawa władz miasta stawia pod dużym znakiem zapytania sensowność odbudowy Pogoni, która przecież w tym roku obchodziła 60. rocznicę istnienia. Przypominam, że kibicom składano obietnice mocnego zaangażowania się magistratu w odbudowę wraz z jednoczesną budową nowego obiektu. Dziś portowcy są na dobrej drodze, by w czerwcu cieszyć się z awansu do I ligi, czyli na bezpośrednie zaplecze ekstraklasy. Przez ostatnie dwa lata wynik sportowy wyprzedził jednak zdecydowanie działania inwestycyjne. Czas najwyższy, by nasz Prezydent zdał sobie jasno sprawę z tego, że szczeciński klub nie otrzyma nawet tymczasowej licencji na grę w elicie, ponieważ takowa wydawana będzie wówczas, gdy plany modernizacyjne bądź budowy stadionu od podstaw będą w fazie zaawansowanej.

Opisuję ten temat w "Gazecie Wyborczej", ponieważ - wbrew pozorom - dotyka on większości mieszkańców naszego miasta, którzy bez nowego stadionu będą pozbawieni wielu wydarzeń sportowych i muzycznych o randze międzynarodowej. Pod znakiem zapytania staną też ambitne plany metropolizacji regionu. O tym, jak ważna dla szczecinian jest budowa nowoczesnego stadionu, świadczyć mogą chociażby wyniki przeprowadzonych badań dla GW, publikowanych 14 listopada, w których mieszkańcy wypowiadali się o najważniejszej dla nich inwestycjach. Prawie co piąty ankietowany odpowiadał, że najbardziej brakuje mu nowego stadionu. Ostatnimi wypowiedziami Prezydenta Krzystka wyborcy czują się zwyczajnie oszukani. Z pełną świadomością przyłączam się do tego grona. Piotr Krzystek zagarnął podczas wyborów głosy kilku tysięcy kibiców, fanów sportu, obiecując inwestycję, z której po dwóch latach dalszych zapewnień nagle rezygnuje. Takie zachowanie określam jako zwykłe oszustwo.



* Pogon.v.pl - najstarszy i najbardziej poczytny portal kibiców szczecińskiej Pogoni. Codziennie odwiedzany przez około 10 tys. czytelników